v 2.5-1359
ITM: Maszyny w czasach przełomu

  Kolejna edycja targów Innowacje Technologie Maszyny w Poznaniu odbywa się w szczególnym dla polskiej gospodarki momencie. Z jednej strony utrzymywany jest mocny kurs na reindustrializację, z drugiej – narastające przekonanie, że ten przemysł musi być inny niż dotychczas.    W ostatnich miesiącach można odnieść wrażenie, że dla producentów maszyn przemysłowych nadchodzą jeśli nie złote, to przynajmniej dobre czasy. Po pierwsze – w nieco krótszej perspektywie – widać, że odradza się wzrost gospodarczy. Ostatnie, wciąż jeszcze ostrożne prognozy mówią, ze w pierwszym kwartale tempo wzrostu gospodarczego może się zbliżyć do 4 proc. A to oznacza większy popyt na maszyny, modernizację parku maszynowego itp. - Ten nadciągający boom już zresztą widać w statystykach. Według zaskakująco dobrych danych GUS za marzec jednym z motorów wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu była właśnie produkcja maszyn i urządzeń, która wzrosła rok do roku o 22,9 proc. - mówi Jerzy Wonka z firmy InfoCredit, zajmującej się zbieraniem, dostarczaniem i analizą danych gospodarczych. W nieco dłuższej perspektywie branża może liczyć na utrzymanie kursu na reindustrializację, o której wprawdzie mówi się od kilku lat, jednak coraz częściej i coraz konkretniej. Jest to zresztą jeden z głównych celów podstawowego dokumentu gospodarczego rządu – Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Jeśli podsumować wszystkie zawarte w tej strategii cele - jak rozwój elektromobilności, odbudowa przemysłu stoczniowego, rozwój przemysłu lotniczego - można oczekiwać, że popyt na nowe maszyny będzie szybko wzrastał.  Jest wreszcie trzeci, najbardziej długoterminowy trend, który zarazem stanowi największe wyzwanie nie tylko dla producentów maszyn, ale i dla całej gospodarki. To przemysł 4.0, który w warstwie narzędziowej oznacza pełną automatyzację i robotyzację produkcji, co w dalszej kolejności wiąże się z zupełnie inną organizacją firmy, zmianą jej struktury, zupełnie innymi oczekiwaniami co do kompetencji pracowników. Nie bez powodu ten proces nazywany jest czwartą rewolucją przemysłową. Zacząć go trzeba będzie jednak od maszyn. Tu sytuacja jest niejednoznaczna. Z jednej strony, jeśli chodzi o produkcję „tradycyjnych” maszyn i urządzeń Polska nie ma się czego wstydzić – prawie połowa produkcji ląduje za granicą. To co GUS kwalifikuje do działu „maszyny i urządzenia” stanowi jeden z głównych polskich towarów eksportowych, przede wszystkim w Niemczech. Oznacza to, że polscy producenci potrafią konkurować jakością na wymagającym rynku. Z drugiej – jeśli chodzi właśnie o przemysł 4.0 Polska lokowana jest raczej wśród maruderów. Z ubiegłorocznego raportu krakowskiej firmy Astor wynika, że tylko 6 proc. uczestników przeprowadzonego badania uznało, że ich firma znajduje się już na czwartym etapie rozwoju. Opinia ta jest zbieżna z innymi wynikami badania. Jedynie 15 proc. polskich przedsiębiorstw jest w pełni zautomatyzowanych, a 76 proc. dokonało automatyzacji częściowej. Tylko niewielka część fabryk korzysta z systemów klasy MES (Manufacturing Execution System) do zarządzania i sterowania produkcją. Z jednej strony to smutna konstatacja, z drugiej jednak – widać potencjał do szybkiego rozwoju. - Rosnąca automatyzacja we wszystkich sektorach przemysłu stwarza perspektywy dla firm specjalizujących się w automatyce przemysłowej. To widać w statystykach każdych kolejnych targów ITM Polska, które analizujemy od lat. Trend jest wyraźnie wzrostowy – dodaje Jerzy Wonka. Polscy przedsiębiorcy już nie raz dali dowody swojej determinacji i elastyczności. Można zatem z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że i tym razem szybko podążą za trendem, który stają się już obowiązujący w rozwiniętych krajach zachodnich. Przykład? Adidas przenosi swoją fabrykę z Chin do Niemiec, ze względu na …koszty produkcji. Automaty okazują się tańsze od najtańszych pracowników.  Szybki rozwój przewidują w swoim raporcie PWC „Przemysł 4.0”. Zdaniem analityków tej firmy najbliższe pięć lat będzie okresem znaczącego wzrostu nakładów inwestycyjnych polskich przedsiębiorstw na działania związane z transformacją cyfrową. W ostatnich dwóch latach ich średnia wysokość wyniosła 5,7 proc. rocznych przychodów, jednak do 2020 roku mają one wzrosnąć aż do 7,7 proc., co przełoży się na wydatki wynoszące ponad 100 mld zł rocznie. Część tej kwoty będzie efektem zawierania kontraktów, które swój początek będą miały na poznańskich targach ITM Polska. Okazja będzie ku temu znakomita, bo impreza od lat przyciąga liderów branży i to zarówno z kraju jak i zagranicy.  W ubiegłorocznej edycji ITM Polska uczestniczyło 971 wystawców z 27 krajów (ponad połowa wystawców to firmy zagraniczne). Targi odwiedziło kilkanaście tysięcy specjalistów. Dla producentów maszyn i tych bardziej tradycyjnych, na które wszak popyt będzie jeszcze przez dekady, jak i tych bardziej zaawansowanych technologicznie to nie tylko okazja by zaprezentować swoją ofertę potencjalnym klientom, ale także, by podpatrzeć konkurencje i  zorientować się w nowych trendach. I wreszcie – porozmawiać o ewentualnej współpracy. ITM Polska odbędą się w dniach 6-9 czerwca 2017 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Towarzyszyć im będą Targi SUBCONTRACTING, umożliwiające skuteczne wyszukiwanie zleceniodawców i kupców. W ubiegłym roku na SUBCONTRACTING w Poznaniu zaprezentowało się ponad 80 oferentów z Bułgarii, Estonii, Litwy, Polski, Niemiec i Portugalii.

2017-05-05 13:04
Polski rynek luksusowych aut rośnie

  Ferrari, Maserati, Rolls-Royce, Porsche - te marki doceniły polski rynek. Głównym nabywcą są firmy, chcące w ten sposób nagrodzić swoich właścicieli i kluczowych menedżerów - wynika z danych firmy InfoCredit.   Wśród luksusowych aut od lat zdecydowanym numerem 1 jest Porsche. W ubiegłym roku polskie firmy zarejestrowały aż 1219 aut tej marki (dane te dotyczą zarówno leasingu, jak i indywidualnych rejestracji) - wynika z informacji InfoCredit, firmy zajmującej się zbieraniem, dostarczaniem i analizą danych gospodarczych. Pozycja Porsche na firmowych parkingach z roku na rok jest coraz mocniejsza. W 2015 r. biznes zarejestrował 1160 aut tej marki.   Porsche w 2016 r. zakupiło 191 firm (wobec 180 w 2016 r.). Coraz ważniejszą rolę w finansowaniu odgrywa leasing. Dla firm finansujących potrzeby przedsiębiorców zakup aut, których ceny idą w setki tysięcy złotych, nie jest już problemem. Stąd bierze się sprzedażowy sukces marki Porsche na polskim rynku. Ofertę Porsche podczas Motor Show w Poznaniu można podziwiać w pawilonie 3A. Zobaczymy tam m. in. dwa najnowsze modele sportowej niemieckiej marki: Panamera Sport Turismo oraz wyścigowy 911 GT3 Cup. Nowa Panamera może być kolejnym atutem w talii niemieckiego producenta. W ubiegłym roku polskie firmy najczęściej kupowały modele Macan (515 aut), Cayenne (370) i 911 (136).   Bardzo szybko rośnie w Polsce również sprzedaż aut typowo niszowych, które kosztują krocie i na które trzeba czekać. Takich jak Maserati, Ferrari, Lamborghini, Bentley, czy Rolls-Royce. W ubiegłym roku aż 46 polskich firm rejestrowało Maserati. Ta marka ma coraz większe wzięcie na polskim rynku. Rok wcześniej Maserati zarejestrowały 24 firmy. Lamborghini kupiło 17 firm. Ferrari i Bentleya rejestrowało po 14 firm. Rolls-Royce’a - 10. Te liczby nie oddają jednak faktycznego wzrostu popytu na typowo luksusowe auta w Polsce. Spójrzmy głębiej w statystyki.   Zdecydowanie najszybciej rośnie popyt na auta marki Maserati. W ubiegłym roku firmy zarejestrowały 106 takich aut. Wzrost jest imponujący (w 2015 r. 62). Najpopularniejszy model to Ghibli (47 )aut. Kolejne miejsca to Levante (26) i Quattroporte (26). Włoscy producenci mają wiernych fanów nad Wisłą i Wartą. Ferrari też notuje tu wzrost popytu na swoje auta, a firmy najczęściej rejestrują modele 488, California, 458 i F12. Jeśli chodzi o Lambo to zdecydowanie przoduje Aventador (8 rejestracji).   Na koniec poświęćmy trochę uwagi perłom brytyjskiej motoryzacji. Luksusowej motoryzacji. Rolls-Royce znalazł w 2016 r. wśród firm 16 nabywców (najwięcej model Wraith 10), a Bentley 26 (najwięcej model Continental 16). A co z Aston Martinem, wracającym do Poznania po kilkuletniej przerwie? Oczywiście są podstawy, by tu wrócić. Vanquish i DB9 ma tu wzięcie.

2017-03-22 00:16
Znajdź kooperantów na SUBCONTRACTING!

  Kolejna edycja Targów Kooperacji Przemysłowej SUBCONTRACTING coraz bliżej. W tym roku ponownie towarzyszyć będzie targom technologii przemysłowych ITM Polska (6-9 czerwca 2017 r.). Warto zarejestrować się już dziś.   Targi SUBCONTRACTING umożliwiają skuteczne wyszukiwanie zleceniodawców i kupców. Ich formuła polega na osobistych spotkaniach. Wystawcy SUBCONTRACTING, ITM POLSKA, 3D SOLUTIONS oraz targów MODERNLOG mają zapewniony bezpłatny udział. Zapraszamy >>DO REJESTRACJI<<. Proces jest bardzo prosty. Wystarczy tylko opisać swoje atuty (w profilach kooperacyjnych). Wcześniejsza rejestracja jest szansą na więcej wartościowych kontaktów.   Ubiegłoroczna edycja targów SUBCONTRACTING cieszyła się ogromnym powodzeniem. W Poznaniu zaprezentowało się ponad 80 oferentów z Bułgarii, Estonii, Litwy, Polski, Niemiec i Portugalii. Wśród nich przedsiębiorstwa specjalizujące się w pracach podwykonawczych w zakresie obróbki skrawaniem, obróbki plastycznej, spawalnictwa, wycinania, przetwórstwa tworzyw sztucznych, przetwórstwa gumy oraz usług dla przemysłu.   - Jesteśmy bardzo zadowoleni z targów. Bardzo dużo firm odwiedziło nasze stoisko. Praktycznie co chwilę mamy spotkania. Zamiast jeździć po całej Polsce i innych krajach postanowiliśmy wyjść tutaj do wystawców i zwiedzających targi Subcontracting i przybliżyć trochę ten niełatwy przecież rynek lotniczy - mówił Tomasz Chrąchol, starszy inżynier jakości dostawców w UTC AEROSPACE SYSTEMS.

2017-03-21 14:43
Logipak: nowy termin, nowa nazwa

  Targi Logistyki, Magazynowania i Transportu Logipak, odbywające się do tej pory we wrześniu w towarzystwie Międzynarodowych Targów Techniki Pakowania i Etykietowania Taropak, od tego roku będą towarzyszyły targom ITM Polska  2017 - Innowacje, Technologie, Maszyny. Oba ogromne wydarzenia biznesowe odbędą się w terminie 6-9 czerwca 2017 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.   W następstwie metamorfozy, jaką przeszły targi Logipak, od teraz, w nowej odsłonie i formule to wydarzenie biznesowe będzie nosiło nazwę MODERNLOG - Międzynarodowe Targi Logistyki, Magazynowania i Transportu. Ewolucja, jakiej został poddany Logipak, jest wypadkową wielu czynników. Z jednej strony rozwój nowoczesnych technologii i automatyzacja produkcji, które wymuszają zmianę podejścia, na rzecz kompleksowej optymalizacji przepływu materiałów we wszystkich dziedzinach przemysłu. Z drugiej, przekształcenie targów poparte jest głęboką analizą potrzeb klientów i tendencji rynkowych, które wykazują zapotrzebowanie na produkt będący synergią branży logistycznej i przemysłowej. Po trzecie - poszukiwanie właściwych obszarów - które pozwolą na całościową prezentację potencjału sektora logistycznego. MODERNLOG w swym założeniu będzie połączeniem nowoczesności i innowacyjności z logistyką oraz szeroko pojmowanym przemysłem. Organizacja targów MODERNLOG w towarzystwie ITM Polska, które są największą imprezą wystawienniczą branży przemysłowej w Europie Środkowo-Wschodnie i co roku przyciąga setki wystawców z różnych zakątków świata, daje gwarancję prezentacji produktów i możliwości branży logistyki, transportu oraz magazynowania w międzynarodowym gronie. Blisko 50 proc. wystawców targów ITM Polska to firmy zagraniczne. Austria, Belgia, Chiny, Czechy, Dania, Francja, Holandia, Indie, Niemcy, Szwajcaria, Szwecja, Tajwan, Turcja, Ukraina, Węgry, Wielka Brytania czy Włochy to tylko niektóre reprezentowane kraje. Obecność w tak znamienitym gronie przedstawicieli branży logistycznej, będzie kołem napędowym do ich dalszego rozwoju. Współistnienie obu wydarzeń, w jednym czasie i miejscu, poza oczywistą synergią branż, stworzy niepowtarzalną platformę do: wymiany wiedzy oraz doświadczeń, prezentowania tematów i innowacyjnych produktów, a także prekursorskich rozwiązań. W najbliższej przyszłości ma zatem szansę stać się najważniejszym europejskim wydarzeniem. Wystawcy targów MODERNLOG, poza międzynarodowym towarzystwem, zyskają także liczne grono zwiedzających. Rok 2016 był rekordowy pod tym względem. Targi ITM Polska odwiedziło ponad 17 tysięcy profesjonalnych zwiedzających, a w śród nich: specjaliści, konstruktorzy, kadra zarządzająca i szefowie produkcji. Targi MODERNLOG, czyli nowoczesny i perspektywiczny produkt na rynku targowym, wystartują już 6 czerwca 2017 i wraz z targami ITM Polska będą trwały 4 dni. To będzie racjonalne i dalekosiężne biznesowo  przedsięwzięcie branżowe  dla sektora przemysłowego. Jako organizator wydarzeń targowych z 95 letnią tradycją, jesteśmy przekonani, że zainaugurowane zmiany przyczynią się do zwiększenia zainteresowania prezentowaną tematyką oraz nakreślą kierunki rozwoju branży.  

2017-03-21 12:13
Zapraszamy na ITM Polska

  I jak Innowacje, T jak Technologie, M jak Maszyny - kolejna edycja targów technologii przemysłowych już w czerwcu w Poznaniu. ITM Polska to jedyne o charakterze wystawienniczym miejsce, w którym biznes łączy się z nauką, granice państw tracą na znaczeniu, a Przemysł 4.0 to nie fraza, a rzeczywistość.   Z bogatego wachlarza polskich imprez targowych, to właśnie poznańskie spotkania dają najwieksza ofertę szukającym nowych technologii dla przemysłu i nie tylko. W Poznaniu spotykają się liderzy nowoczesnych technologii, producenci maszyn, miłośnicy nowinek technologicznych, pasjonaci innowacji i przedsiębiorcy, dla których jedyną pewną rzeczą jest optymalizacja i pogoń za nowymi możliwościami rozwoju.  Czerwcowe spotkania są pewnego rodzaju przystankiem, na którym spotykają się wszyscy, dla których podnoszenie wydajności, usprawnianie procesów produkcji czy budowa zaawansowanego zaplecza naukowo-technicznego jest priorytetem. Dlaczego? Targi ITM Polska dają nieocenioną możliwość, z jednej strony prezentacji produktów i najnowszych technologicznych rozwiązań w międzynarodowym towarzystwie, które stanowi blisko 50 proc. uczestników ITM oraz  zademonstrowanie jej przed ponad 17 tysiącami profesjonalistów, wśród których znajdują się przedstawiciele kadry zarządzającej, technologów, konstruktorów i projektantów. Z drugiej zaś, ich wartością jest możliwość udziału w wydarzeniach specjalnych, szkoleniach i pokazach, dzięki którym w jeszcze większym stopniu można chłonąć wprowadzane na rynek technologie, poznawać ich tajniki, porównywać, analizować i w konsekwencji uzyskać przewagę nad konkurencją.  Salony tematyczne porządkują przestrzeń Powierzchnia ekspozycji targów ITM stale rośnie, wraz z coraz większym zainteresowaniem odbiorców. W tym roku zostanie udostępniona w kilku dodatkowych pawilonach. Podobnie jak w latach ubiegłych i w tym, ekspozycja targów zostanie podzielona na salony tematyczne: HAPE (Salon hydrauliki, pneumatyki i napędów), MACH-TOOL (Salon obrabiarek i narzędzi), METALFORUM (Salon metalurgii, hutnictwa, odlewnictwa i przemysłu metalowego), SURFEX (Salon technologii obróbki powierzchni), WELDING (Salon spawalnictwa) i Nauka dla gospodarki, w których przedstawiciele poszczególnych sektorów, już w czerwcu, między 6 a 9, pochwalą się najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi stosowanymi w przemyśle. Edukacja, głupcze! Motorem wszystkich targów są wydarzenia towarzyszące. W tym roku kontynuujemy dobrą praktykę edukowania uczestników ITM i współpracę z organizacjami oraz redakcjami branżowymi, które od lat współtworzą z nami merytoryczną oprawę targów. Co w planach? Dzień Stali Nierdzewnych (8 czerwca 2017 r.) to wydarzenie przygotowywane przez Stowarzyszenie Stal Nierdzewna, podczas którego w jednym miejscu będzie można wziąć udział w debatach z udziałem branżowych ekspertów oraz spotkać najbardziej znaczących przedstawicieli tej branży. Trzecia edycja konferencji „Aluminium” organizowanej przez czasopismo Nowa Stal. To okazja do prezentacji kondycji jednej z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi polskiego przemysłu. By tradycji stało się zadość i tym razem targi ITM zainauguruje organizowane przez Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne NOT Forum Inżynierskie, podczas którego odbędą się liczne panele dyskusyjne. MM Magazyn Przemysłowy, po raz kolejny na scenie ITM zaprezentuje MM Speakers Corners, w ramach którego przedstawiciele biznesu i świata nauki będą rozmawiać o trendach w światowym przemyśle, nowoczesnych technologiach i innowacjach branżowych. Prawie jak w lakierni, czyli Poligon Umiejętności z czasopismem Lakiernictwo Przemysłowe to przeprowadzane na żywo codzienne pokazy różnych systemów lakierniczych, a także możliwość rozmowy z konkretnym dostawcą o prezentowanych urządzeniach. Forum Techniczne Rynek Rur Stalowych w Polsce to tytuł konferencji organizowanej w drugim dniu targów (7 czerwca) przez Polską Unię Dystrybutorów Stali dedykowanej głównie przedstawicielom przedsiębiorstw związanych z wytwarzaniem, przetwórstwem oraz dystrybucją stali konstrukcyjnych. 3D Solutions, czyli co piszczy w branży druku i skanu 3D? Podbudowani sukcesem ubiegłorocznej, pierwszej edycji targów 3D Solutions, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem zarówno zwiedzających, jak i wystawców, wydłużamy je o kolejne dwa dni. Wydarzenie dedykowane branży skanu i druku 3D będzie inspirowało przez cztery dni targowe. Śmiało możemy stwierdzić, że poświęcone technologiom przyrostowym przedsięwzięcie dedykowane profesjonalistom i hobbystom, podczas którego prezentowane będą innowacyjne rozwiązania najnowocześniejszych urządzeń można na stałe wpisać w targowy kalendarz wydarzeń. Zapraszamy!   Kiedy? 6-9 czerwca 2017 r. Gdzie? Do Poznania.

2017-03-15 13:40
Nipa Doschi: Piękno jest wokół nas

  Inspiracje do tworzenia są wszędzie. Trzeba mieć tylko dobre oko, by je odnaleźć, nawet w najbardziej nieoczekiwanych miejscach - mówiła w Poznaniu projektantka Nipa Doschi. Współzałożycielka studia Doshi Levien była gościem specjalnym pierwszego dnia targów arena DESIGN.   Duet Doshi Levien swoimi projektami zyskał międzynarodowe uznanie. Studio projektowe założyli Nipa Doshi i Jonathan Levien. Nipa dorastała w Indiach i studiowała projektowanie w National Institute of Design. Jonathan natomiast specjalizował się w meblarstwie, a później zajął się wzornictwem przemysłowym. Projektanci poznali się w Royal College of Art i od ponad 10 lat pracują razem w swoim londyńskim studio.   - W latach 90 znalazłam się w Londynie. Śledziłam wówczas prace Jaspera Morrisona, który miał wówczas niewielkie studio i zatrudniał dwie osoby. Bardzo chciałam z nim pracować. Jasper Morrison stwierdził jednak, że powinnam nadal się szkolić. I tak, w Royal College of Art, poznałam Jonathana - mówiła Nipa Doschi.   Duet łączy w sobie elementy kilku światów. Nipa przemyca w nich swoje pochodzenie i szczególną wrażliwość na sztuki wizualne. Podejście do projektowania Jonathana wyrasta na połączeniu precyzji, zmysłowości i głębokiego zrozumienia materiałów. - Uzupełniamy się w pracy. Ja nigdy nie mogę usiedzieć w miejscu. Zaczynam od rysowania, z kolei Jonathan od razu zabiera się do rzeźbienia i makiet. Bywa, że wystarczy nam 2 minuty wspólnej rozmowy, by uchwycić ducha projektu - opowiadała projektantka. Dodawała, że duet podchodzi do swoich projektów emocjonalnie: - Jeśli ja nie pokocham swoich projektów to dlaczego inni mają je pokochać?   Studio Doshi Levien współpracuje m.in. z markami Moroso, Kvadrat, B&B Italia, Cappellini, Camper, czy Swarovski. Nipa Doschi w Poznaniu opowiadała, jak wyglada współpraca z wielkimi markami i jak powstają jej finalne efekty. Według projektantki kluczem do sukcesu jest zachowanie balansu pomiędzy designem a funkcjonalnością. Jedno powinno sciśle łączyć się z drugim. Każdy projektant powinien pamiętać, że jego dzieło powinno być nie tylko wyjątkowe, ale także użyteczne, a w przypadku mebli po prostu wygodne.   - Zdarzają się nam także nietypowe zadania. Tak było z lodami marki Haagen-Dazs. To było zaskakujące, nagle zgłasza się do nas zgłasza firma spożywcza. Podjęliśmy wyzwanie. Wyszliśmy z założenia, że to musi być coś wyjątkowego. Stworzyliśmy projekt gałki lodów w kształcie księżyca. To miała być taka podróż kulinarna i smakowa, jak na księżyc - mówiła Nipa Doschi.   Na pytanie gdzie znajduje inspirację do tworzenia Nipa Doshi odpowiedziała, że wszędzie. - Piękno jest wokół nas. Trzeba mieć tylko dobre oko, by je odnaleźć. Ja znajduję je także w slumsach. Widywałam tymczasowe konstrukcje z blachy falistej w najbiedniejszych dzielnicach wielkich miast. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że slumsy są okropne. Tak naprawdę jednak nawet najbiedniejsi starają się, by ich domy wyglądały jak najlepiej. Każdy na swój sposób stara się, by być architektem. Dla mnie to było inspirujące. Tak powstały właśnie szafki shanty towns - mówiła projektantka.   Nipa Doschi podkreślała, że projekty studia Doschi Levien bardzo często realizowane są w Polsce. - Macie tu świetnych specjalistów, którzy potrafią zrealizować wizję projektantów. Specjalistą od znajdowania takich firm jest właśnie Jonathan. Tu, blisko Poznania, powstało wiele naszych mebli - mówiła Nipa Doschi.

2017-03-14 22:29
Globalne rynki szansą dla polskich mebli

  Polska jest meblowym potentatem na rynkach europejskich, ale w żadnym kraju nie wypracowała sobie niekwestionowanej pozycji dostawcy numer 1. Sporo do zrobienia jest także poza Europą. Najbardziej perspektywiczne rynki to USA, Kanada i najbogatsze kraje Azji - wynika z analizy firmy InfoCredit.   Jesteśmy obecnie szóstym producentem i czwartym eksporterem mebli na świecie. Z roku na rok umacniamy się w światowej czołówce. Według danych Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli produkcja polskich firm jest już warta 42,5 mld zł. To kolejny rekord. Według szacunków Izby polski eksport jest już wart 9,5 mld euro i wszystko wskazuje na to, że okrągła kwota 10 mld euro w tym roku zostanie przekroczona.   Polski eksport do tej pory skupiał się na rynkach europejskich. Głównymi odbiorcami polskich mebli są Niemcy, Wielka Brytania i Francja. Według danych firmy InfoCredit za 2015 r. Niemcy kupują od nas meble za blisko 4 mld USD, Brytyjczycy za blisko 860 mln USD, a Francuzi za ponad 700 mln USD. Pierwszą piątkę naszych odbiorców uzupełniają Czechy (ponad 550 mln USD) i Holandia (516 mln USD). Coraz częściej jednak, szukając nowych rynków zbytu, patrzymy poza Unię Europejską. I słusznie, bo właśnie poza Europą otwierają się właśnie największe szanse dla polskich producentów.   Gdzie mamy rezerwy?   Polskie firmy najlepiej czują się na rynkach europejskich. Co ciekawe, na żadnym z nich nie mamy jednak statusu dostawcy numer 1. Nawet w Niemczech, gdzie nieznacznie przegrywamy z chińskimi firmami. Chiny mają 21,6 proc. udziału w niemieckim imporcie mebli, Polska 20,6 proc.   Polska jest także drugim dostawcą mebli do Czech i Szwecji. Na rynku brytyjskim, francuskim, holenderskim, włoskim i norweskim zajmujemy 4. miejsce, w Hiszpanii 5. W prawie wszystkich z wymienionych krajów, wartościowo dostawcą numer 1 są Chiny.   „Meble to jedna z najważniejszych grup naszego eksportu. Problem w tym, że  do tej pory nie wyrobiliśmy sobie polskiej marki. Nasze meble kupują głównie wielkie sieci zachodnich dystrybutorów i sprzedają je jako własne produkty. Mając wyrobioną markę łatwiej byłoby osiągnąć wyższe średnie ceny za polskie meble sprzedawane na świecie. To z kolei pozwoliłoby nam zwiększyć eksport wartościowo” - mówi Jerzy Wonka, dyrektor ds. rozwoju firmy InfoCredit, partnera serwisu Strefa Wystawcy. InfoCredit dostarcza analizy branżowe wystawcom MTP.    Gdzie możemy rosnąć szybciej?   USA to obecnie wartościowo nasz szósty rynek zbytu i zarazem jeden z najbardziej obiecujących. Sprzedaż do Stanów przekroczyła już 450 mln USD. Amerykanie wyprzedzają Szwedów, którzy kupują polskie meble za 440 mln USD, Hiszpanów (prawie 300 mln USD) i Włochów (275 mln USD). W pierwszej dziesiątce odbiorców - oprócz USA - próżno jednak szukać krajów spoza Europy. Tymczasem to właśnie Ameryka i Azja mogą być kierunkami decydującymi  w utrzymaniu tempa rozwoju produkcji i eksportu polskich mebli.   W czołówce rankingu najbardziej niedocenianych rynków zbytu dla polskich firm, przygotowanym przez firmę InfoCredit, znalazły się Stany Zjednoczone, Kanada, Chiny, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. USA rocznie importują meble za ponad 61 miliardów USD. Większość tego tortu zgarniają firmy z Chin. Ich eksport do USA jest wart prawie 31 mld USD, co oznacza, że Chiny kontrolują ponad połowę amerykańskiego importu. Tymczasem udział Polski w amerykańskim imporcie to zaledwie 0,75 proc. Daje to nam dopiero 11. miejsce wśród eksporterów mebli do USA. Jest więc o co walczyć.   Bardzo obiecująco wygląda także rynek kanadyjski. Ten kraj kupuje meble za prawie 9 mld USD rocznie - głównie z USA, Chin i Meksyku. Polskie meble w kanadyjskim imporcie to zaledwie 1,15 proc. Z kolei Chiny kupują meble za 3,2 mld USD - tylko 4,6 proc. tej kwoty płynie do Polski. Planując ekspansję zagraniczną warto też zwrócić uwagę na Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Te kraje importują meble za odpowiednio 2,7 i 2,3 mld USD, tymczasem udział polskich produktów w każdym z tych rynków to 2,3 proc.

2017-03-13 14:12
50 lat Mercedesa AMG na Motor Show

  Mercedes-Benz Polska kolejny rok jest wśród partnerów największej imprezy motoryzacyjnej w Polsce i czwartej w Europie - Poznań Motor Show 2017. Tegoroczna edycja odbędzie się już w dniach 6-9 kwietnia na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich.   Motywem przewodnim tegorocznego wystąpienia Mercedes-Benz Polska będzie 50-lecie istnienia marki AMG. Historia firmy AMG sięga 1967 roku, gdy Hans Werner Aufrecht i Erhard Melcher założyli wspólnie przedsiębiorstwo w Burgstall niedaleko Stuttgartu. Grossaspach jest natomiast miejscem urodzin H.W. Aufrechta. To właśnie pierwsze litery nazwisk oraz nazwa miejscowości tworzą - AMG. Początkowo firma Aufrechta i Melchera zajmowała się budowaniem silników sportowych i przerabianiem modeli Mercedesa na potrzeby sportu. Działalność ta trwała nieprzerwanie do końca lat 80-tych, gdy AMG nawiązało stałą współpracę z Mercedes-Benz. Od 2005 roku AMG należy już w całości do Daimler AG. Siedziba firmy mieści się obecnie w Affaltterbach niedaleko Stuttgartu.   Na targach w Poznaniu zostaną zaprezentowane najnowsze modele takie jak AMG GT Roadster, najmocniejsza wersja AMG GT R oraz Klasa E 63 S 4MATIC+ o mocy 612 KM z innowacyjnym napędem, który zapewnia zmienny rozdział momentu obrotowego między osiami. Największą perełką stoiska Mercedesa będzie jednak przywieziony prosto z Affalterbach zabytkowy Mercedes 300 SEL AMG – jeden z pierwszych i do dziś najbardziej rozpoznawalnych klasyków AMG z czasów powstania marki. Wszystko to na ponad 2000m², czyli trzykrotnie większej ekspozycji niż w 2016 roku!   Podczas targów Poznań Motor Show 2017 oprócz marki Mercedes-Benz, swoje premiery i nowości zaprezentują praktycznie wszyscy liderzy rynku. Podczas czterodniowego wydarzenia zaprosimy do zwiedzenia czterech salonów tematycznych – samochodowego, motocyklowego, caravaningowego oraz truck. Oczywiście dla fanów mocnych wrażeń, na terenie zewnętrznym, nie zabraknie atrakcji - będzie można podziwiać pokazy stuntu motocyklowego, przejechać się po specjalnie przygotowanych torach offroadowych czy też podziwiać najciekawsze z aut tuningowych.   Więcej - www.motorshow.pl  

2017-03-07 13:43
Polskie okna spoglądają na Amerykę i Azję

  Polskie okna i drzwi to eksportowy hit. Najchętniej kupują je Niemcy, Brytyjczycy, Czesi i Słowacy. Sporo możemy zdziałać jeszcze w Skandynawii, we Francji, Szwajcarii czy Austrii. Ale prawdziwą szansą dla polskich firm jest rynek globalny.   Wartość sprzedaży zagranicznej polskich firm z branży okiennej to już ponad 1,5 mld USD rocznie. Pod tym względem jesteśmy potentatem, podobnie jak w produkcji mebli na eksport. O ile w przypadku mebli trudno jednak mówić o wyrobionej polskiej marce, o tyle w przypadku okiem jak najbardziej. Fakro jest potentatem światowego rynku okien dachowych. Drutex buduje markę we współpracy z gwiazdami piłki nożnej, Oknoplast wspierając najbardziej rozpoznawalne kluby piłkarskie. To przynosi efekty. Z drugiej strony trudno będzie utrzymać dotychczasowa dynamikę wzrostu bazując wyłącznie na krajach Unii. Europa dla polskich potentatów może wkrótce okazać się za ciasna.  Z danych firmy InfoCredit, korzystającej m.in z United Nations Comtrade Database (DESA/UNSD), wynika, że naturalną konsekwencją rozwoju dla polskich producentów okien i drzwi powinna być ekspansja poza Europę. Najciekawsze kierunki to Ameryka i Japonia. Tym bardziej, że od 10 lat nie było tak korzystnego kursu dolara dla eksporterów - za amerykańską walutę trzeba zapłacić ponad 4 zł. InfoCredit wraz z MTP jest parterem serwisu Strefa Wystawcy, który dostarcza firmom wystawiającym się w Poznaniu informacji o kontrahentach. Za pośrednictwem serwisu wystawcy mają także dostęp do analiz branżowych, które ułatwiają podejmowanie biznesowych decyzji. Gdzie jesteśmy mocni… Polska jest największym europejskim eksporterem stolarki otworowej w Europie w 2015 r. Wyprzedziliśmy pod tym względem Niemców. I to właśnie na rynek niemiecki sprzedajemy najwięcej. Polskie firmy mają aż 27,8 proc. udziału w niemieckim imporcie okien i drzwi, wartym około 900 mln USD rocznie. Wartościowo sprzedaż do naszych zachodnich sąsiadów to aż 245,8 mln USD - wynika z danych InfoCredit i United Nations Comtrade Database (DESA/UNSD). W Niemczech naszym największym konkurentem są firmy duńskie (udział 25,6 proc., wartościowo 226,09 mln USD) i austriackie (udział 12 proc., wartościowo 106 mln USD). Drugi pod względem wartości rynek eksportowy to dla nas Wielka Brytania, która ogółem sprowadza okna i drzwi za ok. 850 mln USD rocznie. Polska ma prawie 20 proc. udziału w brytyjskim imporcie (wartościowo to 168,5 mln USD). Główni nasi konkurenci na Wyspach to Chiny i Indonezja, ale mamy nad nimi sporą przewagę. Chiński eksport stolarki do Wielkiej Brytanii jest wart 84,7 mln USD czyli o połowę mniej , a indonezyjski 73 mln USD.  Polska jest także numerem 1 jeśli chodzi o eksporterów okien i drzwi do Czech i na Słowację. To jednak dużo mniejsze rynki niż Niemcy czy Wielka Brytania i siłą rzeczy mocno przez nas zdominowane. Czesi kupują od nas stolarkę za 69,5 mln USD, co stanowi aż 42,5 proc. ich importu. Słowacy z kolei sprowadzają polskie okna i drzwi za 35,2 mln USD (36,3 proc. ich importu). …gdzie trzeba powalczyć… W Europie warto powalczyć jeszcze o rynek francuski, belgijski i Skandynawię. Francja to trzeci rynek Europy pod względem wartości, sprowadza stolarkę za ok. 630 mln USD rocznie. Nasz eksport do Francji jest wart 62,5 mln USD rocznie. Jesteśmy tam trzecim dostawcą - nasz udział to niecałe 10 proc. Mocno konkurujemy tam z firmami niemieckimi (udział 17,8 proc., sprzedaż 111,6 mln USD i włoskimi (udział 12,7 proc., sprzedaż 80 mln USD). W Norwegii wśród dostawców jesteśmy na drugim miejscu, podobnie jak w Danii, a w Szwecji na trzecim. Tu o rynek trzeba walczyć z sąsiadami. Norwegowie importują stolarkę za 345 mln USD rocznie, najchętniej ze Szwecji (za 154,7 mln USD, 45 proc. udziału w rynku). Nasz eksport do Norwegii jest wart 53,3 mln USD (15,4 proc. rynku). Z kolei duński import jest wart 376 mln USD i w ponad połowie jest opanowany przez niemieckie firmy. Polska ma 11,5 proc. udziałów w duńskim imporcie (wartościowo 43,2 mln USD). Tu także musimy rywalizować ze Szwedami i dodatkowo z Estonią, które są tuż za nami. Estończycy i Duńczycy z kolei najlepiej radzą sobie na szwedzkim rynku wartym 238,1 mln USD. Mają tam po 20 proc. udziału w imporcie, Polska 14,3 proc. (wartościowo 34 mln USD). Z kolei Belgia sprowadza rocznie stolarkę za 241 mln USD. Polska jest tam dopiero 4. dostawcą (12,5 proc. udziału w imporcie). Wyprzedzają nas Niemcy, Dania i Holandia. …gdzie są nowe możliwości Najbardziej atrakcyjne rynki pod względem rozwoju sprzedaży na świecie to Stany Zjednoczone, Kanada i Japonia. W Europie warto zwrócić uwagę na Szwajcarię i Austrię.  Roczny import stolarki okiennej do USA to aż 1,9 mld USD, do Japonii to 750 mln USD, a do Kanady ponad 430 mln USD. Sprzedaż polskich okien na te rynki jest na razie śladowa - 4,49 mln USD do USA, 0,2 mln USD do Japonii i 0.9 mln USD do Kanady. Jest więc się o co bić. Najwięcej w Ameryce sprzedają Chiny (za 760 mln USD). W Kanadzie króluje amerykańska i chińska produkcja, z kolei w Japonii azjatycka (Tajlandia, Chiny, Filipiny, Indonezja).  Szwajcarzy importują stolarkę za 600 mln USD, nasza sprzedaż tam jest warta tylko 25 mln USD (6. miejsce). Z kolei wśród dostawców do Austrii, która importuje za prawie 360 mln USD, jesteśmy dopiero na 7. miejscu (udział 3,33 proc.).

2017-02-05 15:09
Pobierz bezpłatny raport o swojej branży

  Zakres usług, z których mogą korzystać użytkownicy naszego serwisu, stale się powiększa. Każdy z wystawców, po zalogowaniu, może korzystać z informacji o kondycji finansowej potencjalnych kontrahentów. Ma także dostęp do najnowszych raportów branżowych, które dostarcza firma InfoCredit, partner Strefy Wystawcy.   Raporty branżowe to tegoroczna nowość. MTP wraz z InfoCredit, firmą zajmującą się zbieraniem, dostarczaniem i analizą danych gospodarczych, oferują je wystawcom bezpłatnie. To innowacyjna usługa – pierwsza na świecie w branży wystawienniczej.   W raporcie znajdą Państwo aktualne analizy wyników branży, która aktualnie prezentuje się na MTP, najnowsze tendencje w eksporcie i imporcie oraz zestawienie najbardziej atrakcyjnych rynków zbytu. Podobne zestawienia tworzone są także dla wybranej grupy firm, która aktualnie wystawia się w Poznaniu. Szczególnie polecamy informacje o potencjale rynków zagranicznych. Raport podpowiada, które kierunki są obecnie najbardziej obiecujące, a których potencjał maleje.   Raporty w formie Basic dostępne są dla użytkowników bezpłatnie, po zalogowaniu w serwisie, >>CZYLI TU<< . Rozszerzony raport w formie Premium w promocyjnej cenie 50 zł dostępny jest w sklepie, także po zalogowaniu.   Serdecznie zapraszamy

2017-01-19 12:20
Awans Polski w rankingu Bloomberga

  W najnowszym rankingu najbardziej innowacyjnych krajów świata, opublikowanym 17 stycznia przez agencję Bloomberg, Polska awansowała o jedno miejsce i zajmuje obecnie 22. pozycję. Liderem pozostaje Korea Południowa.   Ranking Bloomberga tworzony jest na podstawie siedmiu kryteriów: procentowego udziału wydatków na badania i rozwój w produkcie krajowym brutto (Polska na 35. miejscu), udziału produkcji dodanej w PKB (16. miejsce), wydajności pracy w przeliczeniu na pracownika (35.), procentowego udział spółek z branż wysoko zaawansowanych technologicznie w całości firm (22.), lokalnego zasięgu szkolnictwa wyższego (15.), odsetka osób zaangażowanych w prace badawczo-rozwojowe w całości populacji (35.) oraz lokalnej aktywności patentowej (24.).    Polska została oceniona lepiej niż kraje, z którymi od lat rywalizuje o inwestorów w regionie. Węgry awansowały z 30. na 27. miejsce, a Czechy z 31. na 28. Bardzo mocno pogorszyła się pozycja Rosji, która spadła z 12. miejsca na 26. lokatę.    Warto podkreślić, że najsilniejsze gospodarczo państwa świata znajdują sie poza pierwszą piątką rankingu. Japonia spadła z miejsca czwartego na siódme, a USA z ósmego na dziewiąte. Chiny są sklasyfikowane na 21. pozycji.  

2017-01-18 20:08
Żywność: poznaj najbardziej obiecujące rynki

  Włochy, Chiny i Holandia to kraje o największym potencjale wzrostu sprzedaży dla polskich eksporterów nabiału. W przypadku mięsa to USA, Francja i Holandia. Informacje o innych ciekawych rynkach mogą Państwo znaleźć w raportach branżowych dostępnych dla użytkowników naszego serwisu, które dostarcza firma InfoCredit.   Udział Polski we włoskim imporcie nabiału to zaledwie 3,3 proc. Jest się o co bić, bo Włosi kupują za około 4 mld USD. O rosnącym potencjale rynku chińskiego mówi się od lat, tymczasem nasze produkty stanowią zaledwie 1,4 proc. importu do tego kraju. Na rynku holenderskim nasz nabiał stanowi tylko 5 proc. importu. Jest więc się o co bić, podobnie jak w przypadku innych grup żywności.   Eksport polskiego mięsa do USA stanowi zaledwie 1 proc. importowych potrzeb tego kraju. Nasz udział we francuskim torcie to tylko 4 proc., a holenderskim 4,9 proc. Ale nie tylko Europa i USA są dla nas szansą na wzrost sprzedaży. Ogromny potencjał mają Chiny, które na razie importują mięso za 7 mld USD rocznie, ale te potrzeby będą znacząco rosły. Tymczasem polska żywność stanowi zaledwie 0,4 proc. importu do Chin.   Pierwsze kroki na tzw. egzotycznych rynkach już zostały zrobione. W Szanghaju powstaje przedstawicielstwo polskiej branży drobiarskiej. W ubiegłym roku Polska (jedyny kraj europejski, który może tam eksportować mięso kurczaków) sprzedała Chinom produkty drobiarskie za 105 mln zł. Sądząc po deklaracjach polskich zakładów nasz eksport do Chin może być wart nawet 2 mld zł i być wyższy niż do Niemiec, naszego głównego partnera handlowego.   Jeśli chodzi o mięso kolejne rynki otwierają się dla polskiej wołowiny – możemy ją już eksportować do Turcji, zaawansowane są też prace nad otwarciem dla tego produktu saudyjskiego rynku. W lipcu Saudyjski Urząd ds. Żywności i Leków zatwierdził Główny Inspektorat Weterynarii jako oficjalny organ nadzorujący eksport wołowiny i produktów wołowych z Polski do Arabii Saudyjskiej. Pozostała do uzgodnienia kwestia świadectw zdrowia dla tych towarów.    Atrakcyjnych rynków zbytu dla polskiego mięsa poza Europą jest dużo więcej. Weźmy chociażby Japonię, która importuje za około 16 mld USD rocznie, a nasz udział w tym torcie to zaledwie 0,23 proc. (dopiero 23. miejsce). Na rynku amerykańskim, jeśli chodzi o mięso, jesteśmy 15. dostawcą. W Wielkiej Brytanii, gdzie eksportujemy coraz więcej, jesteśmy na 6. miejscu i – mimo Brexitu – ciągle się rozwijamy.   Jak wyglądasz na tle branży?   W naszym serwisie każdy z wystawców ma bezpłatny dostęp do najnowszych raportów branżowych. Dostarcza je firma InfoCredit, partner Strefy Wystawcy. To innowacyjna usługa – pierwsza na świecie w branży wystawienniczej.   W raportach znajdą Państwo: - aktualne analizy wyników branży, która aktualnie prezentuje się na MTP; - najnowsze tendencje w eksporcie i imporcie; - zestawienie najbardziej atrakcyjnych rynków zbytu; - informacje o potencjale rynków zagranicznych - raporty podpowiadają, które kierunki są obecnie najbardziej obiecujące, a których potencjał maleje.   Raporty w formie Basic, dostępne są dla użytkowników bezpłatnie, po zalogowaniu w serwisie, >>CZYLI TU<< . Rozszerzony raport w formie Premium w promocyjnej cenie 50 zł dostępny jest w sklepie, także po zalogowaniu.

2017-01-16 00:51
BUDMA: poznaj Złotych Medalistów

  Znamy już laureatów konkursu o Złoty Medal MTP targów BUDMA oraz WinDoor-tech. Sąd Konkursowy pod przewodnictwem prof. dr hab. inż. Józefa Jasiczaka, dyrektora Instytutu Konstrukcji Budowlanych, Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska Politechniki Poznańskiej przyznał to zaszczytne wyróżnienie łącznie aż 29 produktom!   Wszystkie przyznane Złote Medale MTP są równoważne. A oto lista nagrodzonych wraz z opisem produktów (laureaci ułożeni są alfabetycznie, według produktów):   ALIVE Kolekcja armatury, JAQUAR AND COMPANY PVT Ltd., Indie. Zgłaszający: JAQUAR EUROPE S.R.L. Oddział w Polsce, Warszawa. Pawilon 3 stoisko 60.   Jaquar wyznacza nowe trendy we wzornictwie armatury dzięki serii Alive. Łącząc łuki z liniami prostymi, przedstawia nowe możliwości, jakie niesie za sobą asymetryczy wzór. Kształty serii dodają intrygującego i ekscytującego charakteru wystrojowi każdej łazienki. Wykorzystanie asymetrii we wzornictwie to odważny krok. Sprzeciwia się ona regułom, przeczy logice. Wciąż jednak pozostaje harmonijna i piękna. Asymetria to najbardziej ekscytujący i intrygujący motyw we wzornictwie. Nie możemy oderwać od niej oczu.   Bezszczotkowe akumulatorowe wiertarko-wkrętarki serii DS14/DV14/DS18/DV18/DBL2, HITACHI KOKI Co., Ltd., Japonia. Zgłaszający: Hitachi Power Tools Sp. z o.o., Warszawa. Pawilon 8A stoisko 2.   Seria wiertarko-wkrętarek serii DS/DV14/18/DBL2 to efekt zastosowania wydajnych, bezobsługowych silników bezszczotkowych w technologii akumulatorowej, gwarantujący użytkownikowi najwyższą moc wiercenia i wkręcania dzięki najbardziej innowacyjnym rozwiązaniom elektronicznej kontroli procesu roboczego, od sterowania przepływem prądu z akumulatora do silnika bezszczotkowego, kontroli termicznej elementów oraz użytkownika przed skutkami nagłych skutków zaklinowania się narzędzia. Gwałtowny wzrost przeciążenia i momentu obrotowego zostanie zneutralizowany przez system RFC lub zaawansowane sprzęgło przeciążeniowe. Bezpieczeństwo i niezawodność w kompaktowej formie!   Drzwi podnoszono-przesuwne HST-Sky, FAKRO Sp. z o.o., Nowy Sącz. Pawilon 5 stoisko 79 i 80 Pawilon 7 stoisko 26.    Drzwi podnoszno-przesuwne HST-Sky firmy FAKRO to nieograniczony widok. Dzięki specjalnej konstrukcji, szyba stałego - nie jezdnego skrzydła zamocowana jest bezpośrednio w ościeżnicy dając tym samym znacznie większą powierzchnię przeszklenia. Drzwi HST-Sky firmy FAKRO to jedyny tego typu produkt na rynku. Drzwi te posiadają wszystkie najnowsze rozwiązania zintegrowane w 1 produkt, dając tym samym najwyższą jakość i komfort obsługi.   Drzwi wewnętrzne DESTINO UNICO, INVADO Sp. z o.o., Dzielna, Ciasna. Pawilon 3A stoisko 45.   Elegancja i nowoczesność to cechy wyróżniające kolekcję Destino Unico. W zależności od preferencji, możemy wybrać drzwi ze wstawkami szklanymi w kolorach: pomarańczowym, wiśniowym, fioletowym, szarym lub czarnym. Rama w skrzydłach Destino Unico wykonana jest z płyty MDF, oklejona okleiną sztuczną. Wypełnienie szkrzydła stanowią płyciny o grubości 22 mm, szyba ogrubości 4 mm. Szerokość wstawek szklanych wynosi 80 mm. Zgodnie z technologią Invado krawędzie pionowe skrzydeł zostały zaokrąglone.   Epoxy, CERAMIKA TUBĄDZIN III Sp. z o.o., Sieradz. Zgłaszający: TUBĄDZIN MANAGEMENT GROUP Sp. z o.o., Ozorków. Pawilon 6A stoisko 58   Produkty z kolekcji Epoxy to rewolucja na polskim rynku płytek ceramicznych. Płytki te mają szerokie zastosowanie, można montować je nie tylko na ścianach i podłogach, lecz również na elewacjach budynków. Idealnie sprawdzą się nie tylko przy dużych inwestycjach, ale również we wnętrzach prywatnych. Dzięki wyjątkowemu wzornictwu oraz modularności zapewniają nieograniczone możliwości aranżacyjne. Rozmiary płytek w obrębie kolekcji Epoxy sięgają aż 120 x 240. Dotychczas wielko-formatowe płytki były sprowadzane na polski rynek wyłącznie z zagranicy.   Gruntowy wymiennik ciepła GEOSTRONG, P.H.U. GLOBAL-TECH Renata Nowak-Mucha, Dąbrowa Górnicza. Pawilon 8 stoisko 14.   GWC GEOSTRONG to opatentowany przez firmę GLOBAL-TECH system współpracujący z wentylacją mechaniczną. Celem tego rozwiązania jest wykorzystanie temperatur gruntu do podgrzewania (zimą) i chłodzenia (latem) przepływającego w systemie powietrza, które transportowane jest następnie do centrali wentylacyjnej. Dzięki temu zdecydowanie obniżone są koszty ponoszone na ogrzewanie i chłodzenie obiektów, dla których pracuje ten system. W GWC następuje dowilżanie latem.   HST PASSIV CORNER VIEW, Firma ADAMS H.Pędzich, Mrągowo. Pawilon 5 stoisko 38.   System okien unoszono-przesuwnych HST PASSIV CORNER VIEW to idealne rozwiązanie optymalnego wykorzystania powierzchni w obrębie narożnych wyjść tarasowych. Z myślą o nieograniczonej swobodzie, komforcie użytkowania i energooszczędności stworzyliśmy system drzwi z obniżonym skrzydłem stałym, niskim progiem oraz narożnym połączeniu szyb technologia STEP, które dadzą nam dużą ilość światła dziennego i optymalne wykorzystanie powierzchni mieszkalnej.   Hydrofobowy tynk sanitarny Izonil, IZONIL GROUP s.r.o., Słowacja. Zgłaszający: ISONIL Deutschland GmbH, Niemcy. Pawilon 3 stoisko 87.   Obecnie wprowadzany do obrotu na rynku polskim poprzez sieć hurtowni budowlanych oraz bezpośrednio do firm budowlanych. Dystrybucja ruszy po targach budowlanych Budma 2017.   Kostki brukowe i płyty tarasowe FOTOLINE®. Bruk-Bet Sp. z o.o., Żabno. Pawilon 3 stoisko 4.   Kostki brukowe i płyty tarasowe FOTOLINE® to innowacyjne produkty, powstające poprzez naniesienie druku cyfrowego na powierzchnie licowe i zabezpieczenie ich odpowiednią powłoką ochronną. Fotograficzne odwzorowanie obrazu zapewnia nieograniczone możliwości twórcze zarówno dla projektantów jak i inwestorów prywatnych. Technologia FOTOLINE® umożliwia stworzenie dowolnego obrazu fotograficznego np. przekrojów kamieni naturalnych, wzorów zdobniczych, ornamentów, a także dowolnych fotografii.   Okno Energeto 5000 View, Fabryka Okien i Drzwi Mirox Sp. z o.o., Poznań. Pawilon 5 stoisko 48.   Dobrze oświetlone pomieszczenia sprzyjają pozytywnemu samopoczuciu oraz wyzwalają w nas dużo dobrej energii. Dlatego warto zadbać o to, aby jak najwięcej światła, szczególnie naturalnego, wpadało do naszych wnętrz. Jak to zrobić? Odpowiedzią na to pytanie jest Nowatorski system Okien Energeto 5000 View, który pozwala nam  cieszyć się światłem, przestrzenią i ciepłem, oraz designem towarzyszącym konstrukcjom przyszłości.   Okno uchylno-obrotowe FPP-V preSelect², FAKRO Sp. z o.o., Nowy Sącz. Pawilon 5 stoisko 79 i 80, pawilon 7 stoisko 26.   Nowe okno FPP-V preSelect2 to rozwinięcie koncepcji poprzedniej wersji unikatowego okna uchylono-obrotowego. Teraz w oknie preSelect2 skrzydło uchylane jest prawie o 30% więcej – aż do kąta 45°. Modyfikacja dotyczy także zmiany umiejscowienia przełącznika w oknie preSelect2. W nowej wersji przełącznik umiejscowiony jest w dolnej części ościeżnicy co zwiększa komfort i łatwość obsługi. Dzięki zastosowanym modyfikacjom w konstrukcji innowacyjnych okuć możliwe wykonanie jest dużych rozmiarów okien jak np. 134x160cm.   Ościeżnica Metalowa FAST, PORTA KMI POLAND Sp. z o.o., Sp.k., Bolszewo. Pawilon 5 stoisko 27.   Zaletą ościeżnicy Metalowej FAST szybkiego montażu w ściankach K-G jest  czysty i prosty montaż tylko w 6 minut. Całość procesu nie wymaga wiercenia i stosowania pianki montażowej, eliminując ryzyko zabrudzeń i uszkodzeń ścian, podłóg. Montaż można wykonać w pełni wyposażonym biurze, gabinecie. Ościeżnica FAST  może zostać zdemontowana i użyta ponownie - patrz reorganizacja biura, przebudowa ścianek K-G. Jakość potwierdzona 5 letnią gwarancją PORTA STEEL. Produkt rekomendowany na Inwestycje.   Panel bramowy „60+” z przekładkami termicznymi, KRAT-MET Dariusz, Przemysław i Helena Szymaniuk Sp.J., Kobylnica. Pawilon 3A stoisko 20.   Panele bramowe 60 mm z podwójna przekładką termiczną przeznaczone do segmentowych bram garażowych, stosowanych do domów pasywnych. Jedyne dostępne na rynku panele z podwójną przekładką termiczną.    PERI DUO, PERI GmbH, Niemcy. Zgłaszający: PERI Polska Sp. z o.o., Płochocin. Pawilon 3 stoisko 16.   DUO to nowoczesne deskowanie systemowe, które wyróżnia się niewielkim ciężarem i wyjątkowo łatwą obsługą. Nowatorski jest nie tylko zastosowany materiał, lecz również myśl leżąca u podstawy stworzenia DUO. Używając bowiem minimalnej liczby różnych elementów konstrukcyjnych, można wydajnie deskować ściany, słupy oraz stropy. Zarówno płyty, jak i poszycie wraz z większością elementów osprzętu DUO wykonane są z innowacyjnego kompozytu Polytech. Ten nowoczesny materiał jest wyjątkowo lekki, a jednocześnie charakteryzuje się wysoką nośnością.   Płyty z betonu architektonicznego Symfonia, JADAR Sp. z o.o., Radom. Pawilon 3 stoisko 62.   Płyty z betonu architektonicznego Symfonia oferowane przez Jadar Home to designerska alternatywa dla tradycyjnych okładzin ściennych i elewacji. Umiejętnie wkomponowane w projekt mogą być wykorzystane także na podłodze czy jako element dekoracyjny. Płyty o różnych kolorach ( białym, szarym, kości słoniowej, czarnym) i formatach (m.in. 30x60, 90x60, 120x60 cm) pozwalają na realizację indywidualnych projektów w nowoczesnych, ale i klasycznych wnętrzach.   PORTA EXTREME RC3 37 dB, PORTA KMI POLAND Sp. z o.o., Sp.k., Bolszewo. Pawilon 5 stoisko 27.   Drzwi Porta EXTREME RC 3 37 dB doskonale wpasowują się w strategię Otwórz się na możliwości. Porta dba o jakość swoich produktów oraz ich wysokie parametry, ale to klient decyduje gdzie je zamontuje. Dlatego właśnie drzwi Porta EXTREME RC3 37 dB z powodzeniem sprawdzą się jako antywłamaniowe, zapewnią odpowiednie wyciszenie w miejscach, gdzie cisza jest niezwykle istotna. Ich odporność ogniowa oraz dymoszczelność dodatkowo podnoszą wartość drzwi.   Profile wykonane z materiału kompozytowego RESYSTA, CROSWOOD Sp. z o.o. Sp.k., Toruń. Pawilon  5 sektor C stoisko 34.   RESYSTA w 60% składa się z naturalnej krzemionki zawartej w łusce ryżowej oraz z PVC. Dzięki temu materiał jest w 100% wodoodporny zachowując jednocześnie wygląd drewna egzotycznego. 15-letnia gwarancja na materiał bez potrzeby impregnacji, możliwość wyginania oraz pełna dowolność w doborze koloru sprawiają, że ten niezwykle ekologiczny materiał stanowi wspaniałą alternatywę dla WPC i drewna.   Retro Collection, Producent Podłóg Drewnianych Jawor – Parkiet, Nowe Miasto Lubawskie. Pawilon 3A stoisko 9.   Kolekcja Retro to linia ręcznie stylizowanych, postarzanych dębowych desek. Finalny wygląd produktu zawdzięczamy szeregowi procesów obróbki drewna – heblowaniu, szczotkowaniu, barwieniu i olejowaniu. Zabiegi te imitują ślady wieloletniego użytkowania i nadają podłodze wyjątkowo rustykalnego charakteru.   Rodzina Blachodachówek Modułowych BUDMAT. BUDMAT Bogdan Więcek, Płock. Pawilon 6A stoisko 21.   Rodzina Blachodachówek Modułowych BUDMAT to jedyna w Polsce oferta aż pięciu unikalnych wzorów dachów modułowych od jednego producenta. Do kompletu z blachodachówkami oferowane są również rynny oraz  system akcesoriów i obróbek – co gwarantuje kompleksowość realizacji.  Dwumodułowe arkusze blachodachówek, w których kształcie zastosowano wiele innowacyjnych i objętych ochroną patentową rozwiązań konstrukcyjnych, idealnie dopasowują się do potrzeb rynku i jego gustów. Rodzina Blachodachówek Modułowych BUDMAT to wysoka jakość wyrobów, estetyka wykonania oraz łatwość montażu.   Sky – Frame, SKY FRAME A.G., Szwajcaria. Zgłaszający: BAUSAN ALUMINIUM. Pawilon 5 stoisko 65.   Sky-Frame jest wyjątkowym systemem szwajcarskich okien przesuwnych przeznaczonym dla nowoczesnego i wymagającego budownictwa, który dzięki zastosowaniu najwyższej klasy rozwiązań pozwala realizować najśmielsze wizje architektów. Zgodnie z ideą Bauhaus „free-flowing space” całoszklane przesuwne okna umożliwiają interakcje pomiędzy wnętrzem , a zewnętrzem pozostawiając dla oka widoczne jedynie wyjątkowe smukłe połączenie między taflami szkła o szerokości 20mm.   Supertermoizolacyjne schody strychowe LTK Energy, FAKRO Sp. z o.o., Nowy Sącz. Pawilon 5 stoisko 79 i 80. Pawilon 7 stoisko 26.   Schody typu LTK Energy to nowa generacja supertermoizolacyjnych schodów strychowych przeznaczonych do montażu w budynkach gdzie występuje duża różnica temperatur pomiędzy pomieszczeniem użytkowym a nieużytkowym strychem. Zastosowane w schodach innowacyjne rozwiązania zapewniają wysoki komfort użytkowania a supertermoizolacyjna klapa doskonale chroni przed stratami ciepła, dzięki czemu schody LTK polecane są do domów energooszczędnych gdzie duży nacisk położony jest na zminimalizowanie strat ciepła.   SYSTEM EMO – STROPEX – energooszczędny montaż okien. Przedsiębiorstwo Produkcyjno Handlowo Usługowe STROPEX Spółka Jawna Renata Bruzi, Krzysztof Bruzi, Fabianów. Pawilon 5 stoisko 2.   EMO to innowacyjne rozwiązanie dedykowane dla domów energooszczędnych i pasywnych, eliminujące mostki termiczne, zawilgocenia oraz tworzenie się pleśni w obrębie okna, zapewniające bardzo dobrą izolację akustyczną, eliminujące błędy montażowe oraz gwarantujące szczelność okna po zamontowaniu. Pływający sposób montażu eliminuje deformacje i naprężenia ramy okiennej. Nadproże roletowe KZN pozwala uzyskać większy otwór okienny, więcej światła w domu to większy komfort i lepsze samopoczucie.   Ścienne i dachowe płyty warstwowe z rdzeniem ze sztywnej pianki poliuretanowej typu PIR SYSTEM, PRUSZYŃSKI Sp. z o.o., Warszawa. Pawilon 6A sektor A stoisko 10.   Płyty Blachy Pruszyński PIRTECH to płyty ścienne i dachowe z wypełnieniem z pianki poliuretanowej. Oferta firmy obejmuje zarówno płyty z widocznym i ukrytym mocowaniem. Płyty składają się z dwóch okładzin ze stali oraz rdzenia. Rdzeń wykonany jest z bezfreonowej, przyjaznej dla środowiska, pianki poliuretanowej o gęstości 40 ± 3 kg/m³ o bardzo wysokiej izolacyjności termicznej. Proces produkcyjny realizowany jest metodą ciągłą na w pełni zautomatyzowanej, najnowocześniejszej w Europie linii do produkcji tego typu płyt. Płyty warstwowe PIRTECH zostały uhonorowane statuetką TOP Builder 2017.   QUIKSET – ŻYWICZNA MASA MONTAŻOWA, PRIVLAB Sp. z o.o., Kąty Wrocławskie. Pawilon 5 sektor B stoisko 15.   QUIKSET to innowacyjna masa do osadzania wszelkiego rodzaju słupów w podłożu gruntowym, zarówno drewnianych, stalowych, aluminiowych i z tworzyw sztucznych. Może być stosowana do montażu ogrodzeń drewnianych i stalowych, znaków informacyjnych, elementów placów zabaw i wiele innych urządzeń. Nie wymaga ciężkiego sprzętu ani dostępu do wody i elektryczności. QIOKSET jest alternatywą do ciężkich, brudzących i długo schnących, gotowych mieszanek betonowych w workach. Jeden QUIKSET to nawet 75 Kg betonu.   Zacieraczka K-446-2 TH KRATOS, KREBER Maszyny Budowlane Sp. z o.o., Radzyń Chełmiński. Pawilon 3 stoisko 33.   Zacieraczka K-446-2 TH KRATOS jest urządzeniem, dzięki któremu praca podczas wykonywania posadzek betonowych stanie się lżejsza i wykonywana będzie przez operatora w bardziej komfortowych warunkach. Łatwość obsługi, przyjazny design to cechy, które wyróżniają KRATOSA wśród innych tego typu maszyn. Produkt krajowy, wyprodukowany z wykorzystaniem elementów i materiałów wysokiej jakości gwarantowanej odpowiednimi certyfikatami. Zastosowanie w urządzeniu osłon z włókien szklanych zredukowało ciężar urządzenia, poprawiło estetykę wykonania a także zabezpiecza wrażliwe układy przed dostępem osób nieuprawnionych.   Zaginarka ZGM-2000 / 2.0 z napędem elektrycznym, PHUP MAAD Maria Wiśniewska, Tuchola. Pawilon 6A stoisko 11.   Zginarka ZGM-2000 / 2.0 z napędem elektrycznym zagwarantuje wydajniejszą i dokładniejszą pracę niż maszyny w wersji ręcznej. Wymienne elementy robocze umożliwiają wykonanie znacznie większej ilości skomplikowanych obróbek blacharskich.   Złote medale WinDoor-tech  2017:   EMMEGI GROUP, Włochy – Dystrybucja w Polsce R&D TECH Sp. z o.o. Zgłaszający: R&D TECH Sp. z o.o., Zielona Góra. Pawilon 5D stoisko 84.   Piła dwugłowicowa 3 i 5-osiowa do obróbki aluminium, PCV i lekkich stopów metali z automatycznym posuwem ruchomej głowicy tnącej elektroniczną regulacją kątowego ustawienia 45° (wewnętrzne) do 15° (zewnętrzne) z dokładnością do 280 miejsc w obrębie każdego stopnia. Maszyna dostępna w wersji długości ciętych profili 4,5 m lub 6 m. Posiada przemysłowy komputer z dotykowym panelem i intuicyjnym oprogramowaniem.     Zgrzewarka kształtowa SL4 FF EVO, GRAF SYNERGY S.R.L., Włochy. Zgłaszający: FIMTEC-POLSKA Sp. z o.o., Sp.k., Wysogotowo. Pawilon 5 stoisko 104.   Robot SL4-FF-EVO łączy kształtowo profile PVC o dowolnych kształtach i bardzo różnych powierzchniach (folie, nakładki ALU, forniry etc.) uzyskując zaokrąglenie zewnętrznej tylnej krawędzi w zgrzanym narożu – jest obecnie jedyną taką propozycją na rynku. Pozwala łączyć profile bez konieczności ich późniejszego oczyszczania, co bardzo ułatwia i skraca proces produkcji. Maszyna pozwala produkować stolarkę o bardzo wysokich parametrach jakościowych, co daje możliwość lepszego pozycjonowania produktów i uzyskiwania większych marż przez producentów stolarki otworowej.

2016-12-14 23:15
BREXIT. Co dalej z handlem?

  W ciągu ostatnich 10 lat polski eksport do Wielkiej Brytanii wzrósł ponad dwukrotnie. Nasz bilans handlowy jest dodatni. Obecność obu krajów w Unii Europejskiej temu sprzyjała. Teraz może być trudniej – wynika z danych InfoCredit i baz DESA/UNSD oraz United Nations Comtrade database.   Emocje po referendum, w którym Brytyjczycy zadeklarowali chęć opuszczenia struktur Unii Europejskiej, już opadły. Trudno na razie oszacować, jaki ta decyzja będzie miała długoterminowy skutek dla naszej wymiany z Wielką Brytanią. To zależy od jej negocjacji z UE. Byłoby wielką stratą dla polskiej gospodarki, gdyby tak dobrze rozwijająca się współpraca na tym ucierpiała.   Wartość brytyjskiego importu ogółem w 2015 r. to 630 mld USD. Brytyjczycy najchętniej kupują na świecie maszyny, samochody i komponenty do nich (tzw. sektor automotive) oraz chemikalia. Udział tych grup w imporcie ogółem Wielkiej Brytanii to odpowiednio 22, 15 i 11 proc.    Udział Polski w brytyjskim imporcie to 2 proc. Ogółem niby niewiele, ale warto podkreślić, że Wielka Brytania to obecnie nasz drugi pod względem wartości rynek zbytu. W ubiegłym roku nasz eksport na Wyspy był wart 12,4 mld USD. Najwięcej do Wielkiej Brytanii eksportują Niemcy, Chińczycy i Amerykanie. Polska w tym rankingu zajmuje 11. miejsce. Wyprzedzają nas jeszcze m.in. Holendrzy, Francuzi, Belgowie, Włosi i Hiszpanie. My wyprzedzamy z kolei m.in. Turcję, Kanadę i Szwecję.   Najważniejsi partnerzy handlowi Polski Wartość polskiego eksportu w 2015 r., dane w mld USD, według InfoCredit, DESA/UNSD oraz United Nations Comtradedatabase   1. Niemcy 49,34 2. Wielka Brytania 12,42 3. Czechy 10,72 4. Francja 9,91 5. Włochy 9,51 6. Holandia 8,11 7. USA 5,79 8. Węgry 5,04   Wartość polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła ponad dwukrotnie. W 2006 r. sprzedawaliśmy tam towary i usługi za 5,93 mld USD. W ubiegłym roku za 12,42 mld USD. Brytyjczycy najchętniej kupują u nas maszyny, samochody i części oraz żywność. Te trzy grupy stanowią aż 53 proc. naszego eksportu do tego kraju. Ważne miejsce w tej wymianie ma też nasz sektor chemiczny – obecnie zajmuje piąte miejsce.   Importujemy mniej niż eksportujemy   Polska ma dodatni bilans w wymianie z Wielką Brytanią. W ubiegłym roku nasz import był wart 5,05 mld USD. Daje to Brytyjczykom 9. miejsce wśród krajów, które sprzedają u nas najwięcej. Czołowa trójka to oczywiście Niemcy (42,9 mld USD), Chiny (22,4 mld USD) i Rosja (14,4 mld USD).   W Wielkiej Brytanii Polska najczęściej kupuje chemikalia, maszyny i artykuły zaliczane do sektora automotive. Te trzy grupy towarów mają ponad 60-proc. udział w naszymi imporcie z Wielkiej Brytanii.   Konsekwencje BREXITu   Konsekwencje BREXITu najszybciej widoczne były na rynku walutowym. Notowania funta w złotych są obecnie najniższe od połowy 2014 r. To oczywiście dobra wiadomość dla importerów, którzy rozliczają się w funtach. Mogą oni zaoszczędzić na tym nawet 1,5 mld zł. Z kolei wpływy eksporterów po ostatnich wahaniach walut mogą stopnieć ogółem nawet o 3 mld zł. To oczywiście uproszczone szacunki. A jak BREXIT wpłynie na naszą wymianę handlową z Wielką Brytanią w dłuższym terminie? To oczywiście zależy od tego, czy i kiedy formalnie Brytyjczycy rozstaną się z Unią i jakie będą ustalenia w negocjacjach. Tego dziś nie można przewidzieć.

2016-08-29 11:57
Dobre auto przywilejem przedsiębiorcy

  Właściciele firm i top menedżerowie lubią Porsche, Maserati i Aston Martina. Za grubo ponad 700 tys. zł – pisze dziś „Puls Biznesu”. Na podstawie danych InfoCredit, partnera naszego serwisu.   Floty polskich top menedżerów i właścicieli firm z roku na rok są coraz bardziej zróżnicowane. To już nie tylko luksusowe modele Audi, Mercedesa czy Volkswagena. Coraz częściej są to Porsche, Maserati, Ferrari lub Aston Martin. Takie auta może nie są najlepszą inwestycją. Mogą jednak być formą nagrody dla właścicieli i topowych menedżerów za pracę nad wzrostem wartości całej firmy.   „Puls Biznesu” pisze, że najczęściej prezesi i właściciele jeżdżą BMW X5 (średnia cena niemal 290 tys. zł). Na kolejnych miejscach są Mercedes (klasa S) i Audi (Q7). I to nie zaskakuje. Ale gdy zajrzymy nieco głębiej do firmowych garaży okazuje się, że nie brakuje tam Porsche. Wydawałby się, że niezbyt flotowa marka, bo luksusowa. Tymczasem jest jedną z popularniejszych wśród właścicieli firm i topowych menedżerów. W 2015 r. firmy w Polsce zarejestrowały aż 1163 takich aut (rok wcześniej 984, a w 2013 r. – 557).   – To zasługa szerokiej oferty niemieckiego producenta. W 2015 r. nadal zdecydowanie najlepiej sprzedawały się modele Cayenne, Panamera i Macan. To oznacza, że polscy menedżerowie cenią nie tylko sportowe osiągi, ale przede wszystkim wygodę – mówi Jerzy Wonka z InfoCredit. I doaje, że 911, czyli kultowy model Porsche, też jest popularny. W 2015 r. firmy zarejestrowały 140 takich samochodów (w 2014 r. – 136, a w 2012 r. – 82 r.) Duży wzrost rejestracji przez polskie firmy dotyczył w ubiegłym roku także aut Maserati (do 62 z 45 w 2014 r.), a mniejszy Aston Martina (do 12 z 7) i Ferrari (do 33 z 30).   „Puls Biznesu” zwraca też uwagę na podział rejestracji uwzględniający wielkość firm. Okazuje się, że w minionym roku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudnienie do 10 osób) zarejestrowały więcej Porsche niż firmy małe (11-50 osób). Podobnie było Bentleyami. Z czego to wynika? – Mikrofirmy prowadzi wielu cenionych przedstawicieli wolnych zawodów. To dużej klasy specjaliści, m.in. lekarze, doradcy, prawnicy. Stać ich. Natomiast małe firmy z reguły są dopiero na dorobku, mierzą wyżej. Niechętnie wydają na luksus, myślą o inwestycjach, bo chcą się stać średnimi – tłumaczy Jerzy Wonka.   A kto najczęściej kupuje luksusowe auta i rejestruje je bezpośrednio na firmę? Bardzo często to właściciele i menedżerowie rodzinnych firm, które mają już ugruntowaną pozycję na rynku. Raczej nie giełdowych. Nie muszą się tłumaczyć przed akcjonariuszami z wydatków na samochód. „Puls Biznesu” wylicza, że średnia cena najpopularniejszego w Polsce modelu Porsche – Cayenne to około 550 tys. zł. Model  911 kosztuje o 220 tys. zł więcej. Najtańszego Rolls Royce’a można mieć „już” za około 1,2 mln zł. Ferrari California (około 1 mln zł) znalazło aż sześciu szczęśliwych „służbowych” użytkowników, a model 458 – ośmiu.   Więcej w wydaniu „PB” z 28.04. Cały artykuł w można też znaleźć w >>elektronicznym archiwum gazety<<

2016-04-28 00:55
ITM: Maszyny zmieniają przemysł

  Czerwcowe targi Innowacje Technologie Maszyny w Poznaniu będą – jak zwykle – okazją do wymiany doświadczeń i dyskusji i przyszłości branży maszynowej i metalowej w obliczu nowych wyzwań. A tych  w obecnych burzliwych czasach nie zabraknie.   Modnym obecnie hasłem jest reindustrializacja, czyli odbudowa europejskiego przemysłu. Europejskiego – bo Polska z 18-proc. udziałem przemysłu w PKB nie ma się czego wstydzić, choć potencjał do dalszego rozwoju jest. Wiadomo jednak, że odbudowa nie może być prostym odtworzeniem tego co było, powrotem do przemysłu XX wieku. Trzeba budować przedsiębiorstwa na miarę już nawet nie obecnych, a przyszłych czasów.    Jedno jest jednak niezmienne – szczególna rola w tym procesie branży metalowej i maszynowej. Trudno sobie wyobrazić rozwój przemysłu bez ich udziału. Co więcej – to właśnie te sektory przedsiębiorczości muszą w naturalny sposób wyprzedzać rozwój przemysłu. Mówiąc najprościej – nowoczesnego przemysłu nie będzie, jeżeli branża maszynowa nie wymyśli, wyprodukuje, a następnie dostarczy nowoczesnych maszyn. Wyprzedzać swoje czasy nie jest łatwo, zwłaszcza gdy gospodarcza rzeczywistość zmienia się tak szybko.    - Z jednej strony kryzys przemysłu wydobywczego postawił pod znakiem zapytania przyszłość, a przynajmniej zyski dostawców sprzętu dla górnictwa. To nie był łatwy okres dla branży. Z drugiej – rosnąca automatyzacja we wszystkich sektorach przemysłu stwarza perspektywy dla firm specjalizujących się w automatyce przemysłowej – mówi Jerzy Wonka z firmy InfoCredit, zajmującej się zbieraniem, dostarczaniem i analizą danych gospodarczych.   A tu jest pole do popisu. Z opublikowanego w październiku 2015 roku raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wynika, że Polska jest w daleko w rankingu europejskich krajów pod względem robotyzacji (nie mówiąc o skali globalnej). W 2013 r. na 10 tys. pracowników przypadało nad Wisłą 19 robotów. Dla porównania na Słowacji były to 83 roboty, w Czechach 72, a na Węgrzech – 47. W Europie najbardziej zautomatyzowaną gospodarką są Niemcy z 282 robotami na 10 tys. pracowników. Na świecie liderem jest natomiast Korea Południowa, gdzie na tę samą liczbę zatrudnionych przypada 437 robotów.    Z drugiej jednak strony w ostatnich pięciu latach widać zdecydowaną poprawę, co stwarza szanse dla tego sektora przemysłu i to niemałą. Firma ABB, która produkuje m.in. roboty dla przemysłu, szacuje, że automatyzacja i robotyzacja to w Polsce rynek o wartości około 300 mln dol. rocznie.   Ubiegły rok był dla branży, mimo wspomnianych niekorzystnych warunków, dość udany. W trzecim kwartale 2015 przychody  branży maszyn i urządzeń mechanicznych rosły o ponad 7 proc. w ujęciu rocznym, podobnie zresztą jak kwartał wcześniej (chociaż zyski były nieco niższe niż rok wcześniej.   – Na ocenę sytuacji branży wpłynęły lepsze wyniki producentów maszyn ogólnego przeznaczenia, głównie silników i turbin oraz poprawa wyników produkcji pozostałych maszyn, m.in. urządzeń chłodniczych i wentylacyjnych, w części rekompensujące wyraźnie słabszą produkcję pozostałych maszyn specjalnego przeznaczenia, głównie maszyn dla górnictwa oraz budownictwa – oceniali analitycy BDM PKO BP.   Szybkiego wzrostu zamówień w górnictwie i szerzej – w przemyśle wydobywczym (niskie ceny surowców) trudno raczej w najbliższym czasie oczekiwać, ale jak podkreślają analitycy szansą może być kontynuowany wzrost inwestycji przeznaczonych na rozbudowę i modernizację parku maszynowego przedsiębiorstw, mimo wzrostu niepewności w otoczeniu zewnętrznym Polski.    Nieźle mimo niesprzyjających warunków radził sobie również przemysł metalowy. W ujęciu ilościowym, według danych GUS, w kwartale 2015 wzrost produkcji odnotowały wszystkie segmenty gotowych wyrobów metalowych, z których najszybciej rosła produkcja puszek i pozostałych opakowań metalowych (19 proc.) Wzmocnienie inwestycji w budownictwie, związane m.in. z uruchamianiem projektów współfinansowanych z perspektywy unijnej 2014-2020, powinno sprzyjać wzrostowi popytu na wyroby producentów metalowych elementów konstrukcyjnych. Branża już wyraźnie zwiększyła nakłady inwestycyjne (o 36 proc. w trzecim kwartale), co może pozytywnie wpłynąć na przyszłe wyniki.   - Tym jednak do czego branża musi się przygotować, i już to robi, jest większa innowacyjność prowadząca do procesu, który nazwano trzecią rewolucją przemysłową – dodaje Jerzy Wonka.   Przemysł 4.0 to integracja najnowszych rozwiązań informatycznych i technologicznych. Polskie firmy zdają się już to doceniać. Według najnowszego raportu GUS „Działalność innowacyjna przedsiębiorstw w latach 2012-2014”, całkowite nakłady na działalność innowacyjną w Polsce w 2014 r. wyniosły 36,7 mld zł, z czego przedsiębiorstwa przemysłowe wydały 24,6 mld PLN. Aż 18,5 mld zł przeznaczono na środki trwałe m.in. maszyny, narzędzia i urządzenia techniczne. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się środki automatyzacji produkcji jak roboty przemysłowe, których jest już ponad 8500, czy centra obróbkowe, których ilość wzrosła w Polsce o przeszło 20 proc., przekraczając liczbę 15 500. Te dane pokazują dwie pozytywne informacje: branża maszynowa nie zasypiała gruszek w popiele, a ponadto wciąż jest spory potencjał do wzrostu.

2016-04-20 15:45
Inga Sempé oczarowała arenę Design

  Inga Sempé, francuska projektantka, była gwiazdą pierwszego dnia targów Meble, Home Decor i arena Design w Poznaniu. Jej inauguracyjny wykład na scenie Forum zgromadził prawdziwe tłumy. MTP zyskały kolejna gwiazdę design, która podzieliła się swoim doświadczeniem z wystawcami. Ona – nowych fanów. Trudno uwierzyć, ale w Polsce była po raz pierwszy. Ale prace Oskara Zięty zna. Inga Sempé ukończyła ENSCI-Les Ateliers (Ecole Nationale Supérieure de Création Industrielle) w Paryżu. Od 2000 do 2001 była stypendystką w Villa Medici oraz Académie de France w Rzymie. Dziś mieszka i prowadzi studio projektowe w Paryżu. Współpracuje m.in. z takimi producentami jak Ligne Roset, Alessi, LucePlan, Mutina, Røros, Moustache czy Svenskt Tenn. W Poznaniu Inga Sempé poprowadziła wykład pt. „Making some objects", w którym pokazywała licznie zgromadzonej widowni zaprojektowane przez nią przedmioty użytkowe i meble. W trakcie wydarzenia można było również obejrzeć wystawę prac projektantki. Wykład idealnie wpisał się w temat przewodni Arena Design 2016 „Project - Process - Product”. – Cieszę się, że mogłam uczestnikom pokazać zaprojektowane przeze mnie, przedmioty użytkowe i meble. Tak łatwiej mi wytłumaczyć procesy, które kryją się za ich tworzeniem – mówiła Inga Sempé. Propozycję przyjazdu do Poznania Inga Sempé przyjęła z zaciekawieniem. – Jestem bardzo zadowolona i zaszczycona zaproszeniem. Wiele słyszałam o tym miejscu od znajomych, którzy mieli zaszczyt odwiedzić poznańskie targi w zeszłym roku – mówiła w wywiadzie dla MTP.tv. Na pytanie jak interpretuje hasło „Project - Process - Product” Inga Sempé odpowiedziała: - Tak właśnie wygląda prawdziwy proces projektowania. Masz projekt, ale przekształcenie go w rzeczywisty produkt to długi proces. Czy jest polski projektant, który urzekł  Ingę Sempé? – Oczywiście. Bardzo mi się podobają prace Oskara Zięty. Cały wywiad na >>MTP.tv<<

2016-03-10 01:06
Eksportujesz? Zobacz, czego chce rynek

  Gościem specjalnym drugiego dnia targów Meble Polska, Home Decor i arena Design był Lutz Dietzold, dyrektor zarządzający Niemieckiej Izby Wzornictwa (German Design Council). Przyjechał specjalnie do Polski, by podpowiedzieć, czego szukają Niemcy i co jest modne na Zachodzie.    Niemcy to nasz główny rynek eksportowy. I nadal najważniejszy kraj, jeśli chodzi o sprzedaż polskich mebli. Dlatego czasem warto posłuchać, czego oczekują od polskich producentów i projektantów nasi zachodni odbiorcy. Wykład „Rynek niemiecki – trendy i specyfika w dziedzinie meblarstwa i wyposażenia wnętrz” był głównym wydarzeniem środy (9 marca) na targach.  – Cieszę się, że po kilkuletniej przerwie wracam na targi Meble Polska. W międzyczasie regularnie bywałem na targach branżowych w Mediolanie i Kolonii. I muszę przyznać, że po powrocie do Poznania jestem pod wrażeniem jakości, nowości i wzornictwa – rozpoczął swój wykład Lutz Dietzold.    Jego zdaniem producenci i handlowcy coraz częściej będą pytani przez klientów: czy materiały użyte do produkcji są ekologiczne? Czy pochodzą z szybko rosnących roślin? Odbiorcy coraz częściej będą się interesować, jakie chemikalia zostały użyte do produkcji. Będą wybierać produkty bez chemii, o wysokiej jakości.   – W wystroju wnętrz widać wyraźny trend ku ciemnym, ciepłym materiałom i tworzenia przyjaznej atmosfery. Tę atmosferę podkreśla się poduszkami. Kształty są coraz częściej zaoblone, a materiały muszą być przyjemne w dotyku. Atłas powraca. Wydawałoby się, że ten trend spodoba się głownie osobom starszym, ale niekoniecznie. To trochę jak powrót do dzieciństwa – mówił Lutz Dietzold.   Skoro mamy budować nastrój to ważne są materiały, z których tworzymy meble i przedmioty codziennego użytku. Projektanci dbają, by powierzchnie chciało się dotykać. Produkty porcelanowe coraz częściej łączy się z filcowymi. Sterowniki do urządzeń codziennego użytku pojawiają się w miejscach uważanych do niedawna za nietypowe, a klawiatury i interfejsy są coraz bardziej zintegrowane z powierzchniami.   Technologie coraz odważniej wkraczają do kuchni. Nic dziwnego – według gościa specjalnego targów Meble Polska i areny Design kuchnia staje się centrum życia domowego. Widać to po coraz większej oglądalności programów o gotowaniu. Nawet mężczyźni coraz chętniej przebywają w kuchni, a wiele imprez towarzyskich kończy się lub odbywa się po prostu tam, gdzie przygotowuje się jedzenie. – Dlatego kuchnia stanowi coraz ważniejszy element we wzornictwie. W istotny sposób zmieniają się nawet tradycyjne elementy, jak baterie, czy zlewy. Coraz większą rolę odgrywają nowe rozwiązania technologiczne. Coraz częściej więc mówimy o inteligentnych materiałach, a współpraca projektantów i twórców nowoczesnych technologii zacieśnia się – dodawał Lutz Dietzold.    A co z przestrzeniami do pracy? Według gościa specjalnego targów ta coraz częściej kształtowana jest tak, by praca była przyjemniejsza. Sami zresztą organizujemy sobie przestrzeń do pracy w domu tak, by było nam jak najwygodniej.   Trendy w aranżowaniu pomieszczeń bardzo łatwo podpatrzeć w branży hotelarskiej. Według Lutza Dietzolda to w hotelach testuje się innowacje, które trafiają pod strzechy. Jak na przykład było ze zdalnym sterowaniem oświetleniem, czy klimatyzacją . Mamy to już w domach – dziś coraz częściej sterujemy mediami za pomocą smartfona. A estetyka? W hotelach podpatrzymy wszystkie trendy, w zależności od formuły. Są hotele zunifikowane, które niczym nas nie zaskoczą, by było wiadomo, czego się spodziewać. Są i takie, w których każdy pokój jest niepowtarzalny, jest osobnym bytem.   I jeszcze jedno. Według Lutza Dietzolda współpracę powinni zacieśniać nie tylko projektanci mebli i twórcy nowych technologii. Dotyczy to także projektantów i producentów materiałów sanitarnych. Przykład? Dziś grzejnik coraz częściej jest dziełem sztuki, nie tracąc na wydajności. Dotyczy to także baterii, wanien, czy umywalek, które muszą się idealnie wkomponować w użyteczne modne, ładne, czy przytulne wnętrza.

2016-03-09 23:22
Kolejny rekord eksportu. Mamy nadwyżkę!

  W ubiegłym roku Polska odnotowała nadwyżkę w handlu zagranicznym. Nasz eksport w 2015 r. był wart 747,2 mld zł (178,7 mld euro), a import 731,7 mld zł (175 mld euro). Nadwyżka (15,5 mld zł) zdarza się po raz pierwszy, odkąd GUS prowadzi takie statystyki, czyli od 16 lat.    Dodatnie saldo bilansu handlowego to przede wszystkim efekt dynamicznie rosnącego eksportu. Ten zwiększył się w 2015 r. aż o 7,8 proc., import wzrósł o 3,9 proc. Ale nie tylko. Sprzyjała nam taniejąca ropa, słabszy złoty i lepsza koniunktura w strefie euro dzięki stymulacyjnym działaniom Europejskiego Banku Centralnego (ECB).   Surowce, a zwłaszcza ropa, odgrywają ogromną rolę w polskim handlu zagranicznym. Zdecydowaną większość ropy importujemy z Rosji. Dzięki spadkowi cen tego surowca z ok. 56 dolarów na początku ubiegłego roku do około 30 na koniec grudnia 2015 nasz import z Rosji spadł wartościowo aż o 25 proc. Spadek wartości polskiej waluty też miał spore znaczenie dla bilansu handlowego. Wiadomo – im słabszy złoty, tym lepsza rentowność eksporterów i konkurencyjność naszych towarów i usług za granicą.   Niemcy nadal są głównym odbiorcą polskiego eksportu, do czego przyczynia się aktywna polityka ECB. I kupują coraz więcej. W ubiegłym roku sprzedaż do naszego zachodniego sąsiada wzrosła aż o 11 proc. Polskie firmy nie ograniczają się jednak tylko do tego kierunku. W 2015 r. bardzo szybko rósł eksport do Hiszpanii (+16 proc.), Holandii (14,4 proc.), czy Włoch (+13 proc.). Warto podkreślić także bardzo dobrą sprzedaż do Czech (+10,1 proc.). Coraz większe bariery w handlu ze Wschodem rekompensujemy sobie szukając nowych rynków zbytu w Ameryce i Azji.  

2016-02-15 09:10
SWEP - Dotacje na innowacje

W czasach charakteryzujących się medialnym natłokiem, szumem informacyjnym, wybór najbardziej efektywnych narzędzi komunikacji oraz zbudowanie odpowiedniego przekazu stanowi poważne wyzwanie dla każdego, kto za cel stawia sobie sprawny, przynoszący rezultaty marketing. Międzynarodowe Targi Poznańskie sp. z o.o. (MTP) wraz z Instytutem Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk Poznańskim Centrum Superkomputerowo - Sieciowym (PCSS) postanowiły wspólnie zrealizować projekt badawczo rozwojowy poszukując innowacyjnych rozwiązań w zakresie wielostrumieniowej komunikacji marketingowej. Realizatorzy projektu koncentrują się przede wszystkim na zagadnieniu optymalnego doboru parametrów komunikacji, tak by spośród milionów możliwości wybrać najwłaściwsze z punktu widzenia treści przekazu, grupy docelowej oraz terminu, optymalizując koszty. Dotarcie do właściwej grupy z dobrze skonstruowanym komunikatem stanowi o skuteczności działań reklamowych. Projektowany system, który obsługiwał będzie zarówno zaawansowane technologiczne narzędzia internetowe, jak i bardziej tradycyjne metody komunikacji, zdecydowanie uprości i skróci proces planowania i realizowania złożonych kampanii. Wyzwaniem dla badań i projektu jest opanowanie ogromu zdywersyfikowanej informacji zwrotnej płynącej z różnych strumieni i ujęcia jej w jednolitej, uporządkowanej strukturze, która umożliwi segmentację wyników i analizę danych w wielu przekrojach. Szybki rozwój technologii pociąga za sobą nowe możliwości budowania przekazu marketingowego, co rodzi kolejne pytania; jak integrować zmieniające się narzędzia komunikacji? Te oraz wiele innych zagadnień stoi przed targami i instytutem, które połączyły swoje potencjały, wiedzę i doświadczenie dla zbudowania prototypu unikatowego systemu. Wspólny projekt  MTP i PCSS nosi nazwę „System wielostrumieniowej komunikacji masowej integrujący marketing bezpośredni i pośredni z weryfikacją rezultatów online, jako podstawa nowej usługi skierowanej do klientów targowych – SWEP” otrzymał pozytywną opinię w III edycji konkursu Programu INNOTECH przeprowadzonym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i tym samym zyskał dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Więcej informacji znajdą Państwo tu: http://swep.mtp.pl/pl/ Projekt obejmuje realizację fazy badawczej  (faza  A)  w ramach programu  INNOTECH na ścieżce programowej In-Tech. Realizacja projektu  jest przewidziana w okresie 01.07.2014 - 30.06.2016 Wartość projektu 4.495.800 PLN Kwota dofinansowania 2.005.375 PLN Instytucja zarządzajaca: Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Instytucja pośrednicząca: Narodowe Centrum Badań i Rozwoju  

2016-01-21 13:08
Wielki casting na Ambasadorki projektu Polska Moda

  Ambasadorkami mogą zostać kobiety w wieku 18-55 lat bez względu na rozmiar. W jury zasiądzie m.in. Mister Polski, Rafał Maślak.     Program Polska Moda pomaga znaleźć marki, które nie tylko wyróżniają się jakością i wzornictwem, ale również w stu procentach produkują w kraju. Do tej pory Polska Moda wyróżniła ponad dwadzieścia firm* – marki odzieżowe, obuwnicze, a także producentów dodatków   „Twarzami” projektu zostają piękne kobiety w różnym wieku i każdym rozmiarze. Dla jury uroda jest równie ważna jak temperament kandydatki. We wrześniu 2015 roku Ambasadorkami zostały: Iwona Zielińska z Łodzi, Dominika Chryn z Warszawy i Agnieszka Czajka z Poznania (na zdjęciu). Teraz czas na kolejną odsłonę i nowe twarze!   Nagrody   Wybrane przez Jury Ambasadorki otrzymają profesjonalną sesję zdjęciową z Rafałem Maślakiem, bony upominkowe na nowe kolekcje polskich marek, pulę wejściówek na noc zakupów młodych projektantów BezliQ organizowaną 25 lutego na MTP oraz możliwość zaistnienia na wybiegu 24 lutego podczas Targów Mody Poznań – najważniejszej imprezy dla branży fashion w Polsce.   Zgłoś się!   Casting na Ambasadorki projektu Polska Moda odbędzie się 7 lutego (niedziela) na Targach Poznańskich (pawilon nr 11) w godzinach 9.30-16.30. Osoby zainteresowane udziałem w zabawie powinny wysłać zgłoszenie w wersji elektronicznej maksymalnie do 1 lutego na adres wskazany przez organizatora. W tym samym czasie odbędzie się casting na modelki i modeli Targów Mody Poznań, więc jeśli spełniasz kryteria, to możesz wziąć udział w obu konkursach jednocześnie!   Poznaj szczegóły na stronie: www.polskamoda.pl

2016-01-20 19:29
Co widać w danych, czyli… rok 2015 w gospodarce

  Mimo wewnętrznych napięć politycznych i zewnętrznych zawirowań geopolitycznych polska gospodarka przeszła przez 2015 rok całkiem dziarskim krokiem. Może nie można jeszcze mówić o prosperity – życzylibyśmy sobie tempa wzrostu PKB powyżej 5 proc. Mijający rok potwierdził jednak, że kryzys mamy już zdecydowanie za sobą.   Najbardziej prawdopodobny wzrost gospodarczy w 2015 roku oscylował wokół 3,5 proc. W  ogólnoeuropejskiej skali to bardzo dobry wynik. Pozytywów było więcej – na początek można wymienić spadek bezrobocia, którego stopa przekroczyła w sierpniu – jak się wydaje na trwałe – symboliczną granicę 10 proc. (według polskiej metodologii, według Eurostatu jest znacznie niższe). W listopadzie bezrobocie pozostawało na poziomie 9,7 proc. A  przypomnijmy, że był to okres, kiedy zawsze notujemy sezonowy wzrost ze względu na zakończenie prac sezonowych. To, plus około 3-proc. wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw (a płace realnie wzrosły jeszcze bardziej ze względu na utrzymującą się od 16 miesięcy deflację) daje solidny filar pod szybszy wzrost gospodarczy w przyszłości za sprawą większej konsumpcji.    Kolejnym gospodarczym plusem jest utrzymanie rosnącego eksportu mimo wciąż tlącego się za wschodnią granicą konfliktu i związanymi z tymi sankcjami. Warto też przypomnieć, że Polska przeżywa obecnie okres rekordowo niskich stóp procentowych na poziomie 1,5 proc.  Wciąż rosła (chociaż bardzo nierównomiernie) produkcja (7,8 proc. rok do roku w listopadzie) i inwestycje (4,6 proc. r/r w trzecim kwartale). Największym zaś plusem było to, że te całkiem przyzwoite wyniki udało się osiągnąć mimo niesprzyjającego, delikatnie mówiąc, otoczenia zewnętrznego. Kolejny akt greckiej tragedii, dezintegracja UE i spowolnienie gospodarcze w Chinach, które zaczynają wyraźnie odczuwać Niemcy (nasz główny partner handlowy) nie ułatwiały polskim przedsiębiorcom zadania. Mimo wszystko gospodarka poradziła sobie z tym.    Warto też wspomnieć o dobrych zwiastunach na przyszłość, których statystyki na razie nie ujmują. Za największy sukces minionego roku należy uznać zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego – zakończenie budowy terminala LNG w Świnoujściu, mostu energetycznego z Litwą i rozpoczęcie dyskusji na temat unii energetycznej. Te wydarzenia będą procentować w nadchodzących latach.   Czy ubiegły rok mógł być lepszy dla gospodarki? Owszem. Pierwszy kwartał 2015 roku ze wzrostem PKB o 3,7 proc. znacznie zaostrzył apetyt i dawał nadzieję nawet na 4 proc. Te nadzieję się nie spełniły, przede wszystkim ze względu na niesprzyjające otoczenie zewnętrzne, ale też i z powodu tego, że unijne pieniądze z poprzedniej perspektywy budżetowej, chociaż nie można powiedzieć, że zostały zmarnowane, nie posłużyły do zbudowania potencjału szybszego wzrostu. O to musimy się postarać w rozpoczynającej się kolejnej perspektywie budżetowej. Po drugie – borykaliśmy się z problemem deflacji, trudno powiedzieć, czy przez kogokolwiek zawinionym. Półtora roku temu ekonomiści zgodnie twierdzili, że to jedynie przejściowa zjawisko, ot na dwa trzy miesiące. Okazało się jednak, że została z nami na znacznie dłużej, a to oznacza, że rośnie zagrożenie jakie może stwarzać to zjawisko dla gospodarki. Ekonomiczne teorie mówią o odsuwaniu w czasie konsumpcji w oczekiwaniu na dalszy spadek cen i po części możemy mieć z tym już do czynienia, bo wzrost konsumpcji w Polsce wciąż nie odzwierciedla wzrostu funduszu płac, rosną za to depozyty bankowe.   Największym problemem może się jednak okazać polityka i geopolityka. Choć już wspominaliśmy, że nie zaszkodziła ona realnej gospodarce w 2015 roku, ale na rynkach finansowych wyraźnie odcisnęła ona swoje piętno. Indeksy warszawskiej giełdy straciły na wartości jedną piątą. Próby realizacji obietnic wyborczych (ze sztandarowymi 500 zł na dziecko na czele) rodzą obawy ekonomistów o stan finansów publicznych. Już budżet 2015 był uznawany za niewykorzystaną szansę na obniżenie długu publicznego. Wiele wskazuje na to, że twórcy budżetu 2016 nawet nie zamierzają skorzystać z tej szansy, jaką daje relatywnie dobry wzrost gospodarczy. A ponowne wejście w procedurę nadmiernego deficytu oznaczałoby wyhamowanie inwestycji, konsumpcji i wolniejszy wzrost gospodarczy. Jest się czego obawiać.    Stary rok żegnamy zatem w umiarkowanie dobrych nastrojach, nowy z umiarkowanymi obawami. Rok wyborczy nie wstrząsnął gospodarką, rok powyborczy wciąż jest wielkim znakiem zapytania.

2016-01-19 12:00
Huczne otwarcie sezonu rolniczego

Za nami szósta edycja Targów POLAGRA-PREMIERY, które w dniach 21-24 stycznia 2016 roku odbyła się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.   – W tegorocznej odsłonie wydarzenia odnotowaliśmy liczny udział specjalistów z branży rolniczej, a także indywidualnych odbiorców maszyn, urządzeń i usług rolniczych – zapewnia Jakub Patelka, dyrektor projektu. – Dla wszystkich uczestników Targów POLAGRA-PREMIERY cztery dni pełne były intensywnej pracy. Wystawcy przeprowadzili wiele rozmów biznesowych, udzielali porad, opowiadali o najnowszych produktach. Zwiedzający natomiast poszukiwali odpowiednich dla siebie ofert i brali udział w licznych seminariach – dodaje.       Międzynarodowe Targi Rolnicze POLAGRA-PREMIERY to wydarzenie o zasłużonej renomie, nad którą od wielu lat intensywnie pracuje cały zespół organizacyjny. Znaczenie Targów w branży rolniczej dostrzega Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które po raz kolejny objęło honorowym patronatem czterodniowe święto rolników. Wśród znamienitych gości pojawił się Jacek Bogucki, sekretarz stanu, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, który wraz z Przemysławem Trawą, prezesem Międzynarodowych Targów Poznańskich, wziął udział w uroczystym otwarciu Targów i zwiedzaniu bogatej ekspozycji. Rangę Targów podkreślają także najważniejsze w branży rolniczej związki i stowarzyszenia. Aż 9 z nich wsparło wydarzenie, obejmując je patronatem branżowym. Wielki potencjał drzemiący w POLAGRA-PREMIERY dostrzegły także TVP1 oraz Polskie Radio, które zaangażowały się w promocję.     Całe rolnictwo w jednym miejscu Tegoroczna ekspozycja Targów POLAGRA-PREMIERY zajęła ponad 56.000 mkw. Na tak pokaźnej przestrzeni ofertę zaprezentowali branżowy liderzy, a także nowe firmy, które swoje produkty dopiero wprowadzają na polski rynek. Jak w skrócie podsumować tegoroczną POLAGRĘ-PREMIERY? Przeszło 380 wystawców, 500 marek, 200 przedstawicieli mediów, 38 produktów wyróżnionych Złotym Medalem MTP, 400 autokarów z całego kraju, setki nowości. Dane te potwierdzają, że branża rolnicza cały czas rozwija się bardzo dynamicznie. – Obecny kształt Tragów POLAGRA-PREMIERY to efekt ciężkiej pracy zarówno ze strony nas jako organizatorów, jak i wystawców, mediów branżowych, związków oraz stowarzyszeń – zapewnia Jakub Patelka. – To sukces dla całej branży rolniczej. Wielkie zwycięstwo Targów POLAGRA-PREMIERY potwierdza także liczba zwiedzających. W tym roku wyniosła ona ponad 45.000 osób – dodaje. Znakomite grono wystawców przyciągnęło do Poznania osoby decyzyjne z branży rolniczej, jak: handlowców, kupców, dealerów, właścicieli gospodarstw rolnych. – POLAGRA-PREMIERY to Targi, które warto odwiedzić. Cała branża skupiona jest w jednym miejscu. To impreza porównywalna z wydarzeniami zagranicznymi na przykład w Hanowerze – zaznacza Grzegorz Bardowski, uczestnik drugiej edycji programu „Rolnik szuka żony". Do tłumu odwiedzającego Targi dołączyła także szeroka publiczność.   Okazałe otwarcie sezonu Sezon spotkań dla rolników w 2016 roku został otwarty. Wszystko za sprawą Targów POLAGRA-PREMIERY, które przede wszystkim są miejscem światowych premier na polskim rynku. Swoją ofertę zaprezentowały firmy z europejskiej czołówki, które pokazały setki nowych pozycji asortymentowych. Podczas Targów zwiedzający mogli zobaczyć doskonałe jakościowo i funkcjonalnie maszyny, sprzęt i narzędzia rolnicze odpowiednio dopasowane do potrzeb właścicieli gospodarstw, które z pewnością poprawią komfort i bezpieczeństwo codziennej pracy w polu. Wśród wystawców znaleźli się producenci, dystrybutorzy nawozów, nasion czy środków do ochrony roślin. Pokaźną ekspozycję dopełniły pasze, dodatki paszowe, wyposażenie serwisów maszyn rolniczych, sprzęt zootechniczny i weterynaryjny. Podczas Targów można było spotkać także przedstawicieli prasy branżowej, związków i stowarzyszeń. fotobueno_polagra_premiery_23-01-2016_i-   POLAGRA-PREMIERY stały się przewodnikiem po polskich i zagranicznych markach rolniczych. Wśród wystawców pojawili się m.in.: Big Dutchman Polska Sp. z o.o., HORSCH, PÖTTINGER, Zetor, John Deere, KORBANEK, Metal-Fach, Poznańska Hodowla Roślin, BIN, KFMR KRUKOWIAK, Grupa Agro7, SaMASZ, Matermacc, DRAMIŃSKI, KUNH, Joskin Polska, New Holland, AGCO Sp. z o.o. czy Lemken Polska i wiele innych. Swój debiut na Targach miały też URSUS i firma Lely. Wystawcy przygotowali wiele prekursorskich rozwiązań, które swoją pierwszą odsłonę na krajowym rynku miały właśnie w Poznaniu. – Targi POLAGRA-PREMIERY to jedno z największych wydarzeń w branży rolniczej. Zetor jak zawsze jest tutaj obecny. W tym roku pokazujemy nowy koncept. Spodziewamy się, że klienci docenią nasze nowatorksie pomysły. Tym bardziej, że jest to pierwsza i nie wiem czy niejedna okazja, by zapoznać się z ZETOREM by Pininfarina – tłumaczy Robert Szewczyk, kierownik ds. marketingu w Zetor Polska.   Program wydarzeń skrojony na miarę Inspiracjom i pomysłom na efektywną pracę w polu sprzyjały licznie toczące się na stoiskach rozmowny biznesowe, a także debaty nad najistotniejszymi problemami branży rolniczej i konferencje z udziałem wybitnych specjalistów. W miejscu tym należy podkreślić, że oferta programowa Targów POLAGRA-PREMIERY była nie tylko bardzo różnorodna, ale też skrupulatnie dobrana do potrzeb branży, dzięki czemu wzbudziła zainteresowanie profesjonalistów. Podczas czterech dni targowych odwiedzający mogli wziąć udział m.in. w XI Forum Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych na temat biopaliwa w Polsce, Forum Producentów Rolnych, panelu dyskusyjnym „Odstępstwo rolne – nowa perspektywa 2016, czyli jak zaoszczędzić na opłatach?”, wykładzie prof. dr hab. inż. Karola Węglarzy na temat energooszczędnych technologii w produkcji zwierzęcej, seminarium dotyczącym produkcji cukru i uprawy buraka cukrowego w Polsce, cyklu wykładów na temat sektora przyczep i ciągników w Polsce i Europie firmy Martin & Jacob, wykładzie dr Mirosława Czechlowskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na temat zwiększenia mocy w silniku oraz nowych rozwiązań w sektorze ciągników czy XII Konferencji „Bioenergia w Rolnictwie” zorganizowanej przez wydawnictwo Abrys.   Nowe strefy Bogatą i niezwykle reprezentatywną ofertę dopełniły dwie strefy PRECYZYJNEGO ROLNICTWA (specjalistyczne oprogramowania, innowacyjne akcesoria, nowatorskie rozwiązania informatyczne) i SERWISU MASZYN ROLNICZYCH (urządzenia z zakresu elektromechaniki, diagnostyki, serwisu ogumienia sprzętu rolniczego). Organizatorzy nie pominęli również płci pięknej, której dedykowana była Strefa Nowoczesnej Gospodyni. Targi POLAGRA-PREMIERY minęły także pod znakiem mocy atrakcji dla dzieci. Do dyspozycji najmłodszych była STREFA JUNIORA - place zabaw, animacje i konkursy.     Do zobaczenia za dwa lata – Dziękuję wszystkim wystawcom, zwiedzającym, mediom, a także związkom i stowarzyszeniom za udział w Targach POLAGRA-PREMIERY – mówi Jakub Patelka. – Goszczenie tak znakomitego grona z branży rolniczej było dla nas wielkim zaszczytem. Mam nadzieję, że pobyt na Targach POLAGRA-PREMIERY okazał się owocny, a plony będą zbierane przez najbliższe dwa lata – podsumowuje.   Wsparcia medialnego udzieliły następujące czasopisma: Agro Serwis, Agro Bydło, Agro Expert, Gazeta Sołecka, Gazeta Pomorska, Hodowca Bydła, Hodowca Drobiu, Hodowca Trzody Chlewnej, Hoduj z głową bydło, Hoduj z głową świnie, Farmer, Ogólnopolski Informator Drobiarski, Nowa Wieś Europejska, Nowoczesna uprawa, Przedsiębiorca Rolny, Przegląd Rolniczy, Raport Rolny, Rolniczy Przegląd Techniczny, Sad Nowoczesny, Trzoda Chlewna, Tygodnik Poradnik Rolniczy, Wiadomości Rolnicze Polska, Wieści Rolnicze, Warzywa i Owoce Miękkie, także portale: Agropolska.pl, Gospodarz.pl, Gospodarz.tv, Agrosukces.pl, AgroNews.com.pl, Bankmaszyn.pl, Farmer.pl, Giełdarolna.pl, Maszynydlafarmera.pl, PulsBinzesu.pl, RolnictwowPolsce.pl i Agri-24.pl.   - Głównym Patronem Medialnym zostało czasopismo top agrar Polska   - Głównym Patronem Internetowym został portal AGROFOTO.PL   - Głównym Patronem Telewizyjnym została TVP1   - Głównym Patronem Radiowym zostało Polskie Radio   - Patrnerem Merytorycznym została firma Martin&Jacobs  

2015-12-24 21:39
Znamy złotych medalistów targów BUDMA 2016

  Znamy już laureatów konkursu o Złoty Medal MTP targów BUDMA 2016. Jury, pod przewodnictwem prof. dr hab. inż. Józefa Jasiczaka, uhonorowało najważniejszym laurem targowym w Polsce osiemnaście produktów. Wszystkie przyznane medale są równoważne.   Już wkrótce rozpocznie się głosowanie konsumentów na najlepszy produkt. W konkursie o Złoty Medal MTP - Wybór Konsumentów, zwycięzca może być tylko jeden! Głosować można będzie poprzez stronę internetową do miesiąca po zakończeniu targów BUDMA lub w ich trakcie (2-5 lutego 2016) na specjalnych strefach Złotego Medalu w pawilonach 3, 5 i 7. Więcej informacji tu: http://zlotymedal.mtp.pl/pl/   Lista produktów nagrodzonych Złotym Medalem MTP na  Międzynarodowych Targach Budownictwa i Architektury  BUDMA 2016. Kolejność według terminu zgłoszeń. Wszystkie przyznane medale są równoważne:   Brama garażowa segmentowa PRIME, WIŚNIOWSKI Sp. z o.o. S.K.A., Wielogłowy (pawilon 5, stoisko 36) ,   Napęd elektryczny typu PortaMatic, HÖRMANN KG ANTRIEBSTECHNIK, Niemcy, Zgłaszający: HÖRMANN POLSKA Sp. z o.o., Komorniki (pawilon 5, stoisko 30)    Przesuwne bramy przeciwpożarowe firmy TORTEC typ FST 30, TORTEC Brandschutztor GmbH, Niemcy, Zgłaszajacy: HÖRMANN POLSKA Sp. z o.o., Komorniki (pawilon 5, stoisko 30)   System szalunkowy RHiNO, Projektowanie i Optymalizacja Nowoczesnych Alternatywnych Rozwiązań Technicznych „PIONART”, Zabrze (pawilon 7A, stosiko 36)   Farba elewacyjna StoColor Dryonic, STO Sp. z o.o., Warszawa (pawilon 3, stoisko 45)   Drzwi stalowe KMT Plus 75 passiv z ościeżnicą passiv, KRAT- MET Dariusz, Przemysław i Helena Szymaniuk Spółka Jawna, Kobylnica (pawilon 3, stoisko 45)   Seria młotów udarowo-obrotowych sds-max z silnikami bezszczotkowymi: DH45ME, DH45MEY, DH52ME, DH52MEY, Hitachi Koki Co. Ltd, Japonia, Zgłaszający: Hitachi Power Tools Polska Sp. z o.o., Warszawa (pawilon 8A, stoisko 3)   Nowa blachodachówka modułowa BUDMAT, BUDMAT Bogdan Więcek, Płock (pawilon 6A, stoisko 18)   Zespolony strop gęstożebrowy VECTOR, KONBET Poznań Spółka z ograniczona odpowiedzialnością, Spółka komandytowa, Poznań (pawilon 3, stoisko 24)   Radioodbiornik FLEX + Programator GALACTIC, DTM System Spółka z ograniczona odpowiedzialnością spółka komandytowa, Bydgoszcz (pawilon 5, stoisko 38A)   Jednostka wentylacyjna Zehnedr ComfoAir Q 350, Zehnder Polska Sp. o.o., Wrocław (pawilon 4, stoisko 26)   Kratka chodnikowa EcoRaster Bloxx, GalaProdukt Sp. z o.o., Oborniki Wielkopolskie (pawilon 3, stoisko 83)   Okno EC 90 EI 30, POL-SKONE Sp. z o.o., Lublin (pawilon 5, stoisko 94)   Drzwi wewnętrzne wejściowe GRADARA, ENTRA sp. z o.o., Pruszcz Gdański (pawilon 3A, stoisko 14)   Folia wytłaczana z innowacyjnym systemem łączenia GXP Plus i GXP Dren, GRILTEX Polska Sp. z o.o., Suchy Las (pawilon 3, stoisko 29)   Ścienna chłodnicza płyta warstwowa FRIGOTHERM 1003BC, ArcelorMital Construction Polska Sp. z o.o., Świętochłowice (pawilon 6A, stoisko 15)   Holz100, Thoma Holz GmbH, Austria, Zgłaszajacy: .Scanpol Construction Sp. z o.o., Piwniczna (pawilon 4, stoisko 6)   Okno drewniano-aluminiowe Ultratherm Ultima, Bracia Bertrand Sp. z o.o., Sp.k., Luzino k. Wejherowa (pawilon 5, stoisko 108)  

2015-12-17 23:29
Ceny transferowe pod lupą

  Weryfikacja cen transferowych będzie jednym z priorytetów administracji podatkowej na przyszły rok – zapowiedziało w grudniu Ministerstwo Finansów. Co to oznacza dla podatnika? Konieczność odpowiedniego przygotowania do wykazania, że stosowane ceny transferowe są na rynkowym poziomie. I to jak najszybciej.   Ceny transferowe jeszcze nigdy nie były tak istotnym zagadnieniem dla polskich podatników, jak obecnie. I to nie tylko z powodu zmieniających się przepisów. Wszystko wskazuje na to, że administracja podatkowa w przyszłym roku jeszcze wnikliwiej jak dotychczas będzie kontrolowała transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi. Dotyczy to również dość popularnych rozwiązań stosowanych w Polsce – spółek komandytowych umieszczonych w grupie lub świadczenia usług na rzecz firmy przez właściciela lub osoby z nim powiązane poprzez działalność gospodarczą. Takie rozwiązania stosowane są w polskim biznesie coraz częściej.   Jasny sygnał z ministerstwa   18 grudnia resort finansów jednoznacznie zapowiedział, że w przyszłym rok ceny transferowe będą pod specjalnym nadzorem. – Weryfikacja cen transferowych, które często służą tzw. optymalizacji podatkowej, będzie w przyszłym roku jednym z priorytetów fiskusa – poinformowała wówczas Wiesława Dróżdż, rzeczniczka ministerstwa finansów. Zaapelowała także w imieniu resortu do podatników, którzy stosowali ceny transferowe w latach ubiegłych, do złożenia korekt za lata 2011-2015 do końca pierwszego kwartału 2016 roku. Ci, którzy to zrobią dobrowolnie, mogą liczyć na obniżkę odsetek za zaległy podatek o 50 proc. – W związku z praktyką dokonywania transferów w ostatnich dniach roku kalendarzowego po to, aby zmniejszyć wykazywany zysk, MF rekomenduje odstąpienie od takich działań w ostatnich dniach grudnia 2015. W drugim kwartale 2016 takie operacje będą zbadane – zapowiedziała Wiesława Dróżdż.   Jak nazywać ceny transferowe   Ministerstwo Finansów przypomniało, że każda transakcja powinna odpowiadać naturalnym warunkom rynkowym, a jej cena powinna być zbliżona do ceny rynkowej. Rzeczniczka resortu podkreśliła, że w przypadku podmiotów powiązanych zdarza się, iż spółka-córka płaci spółce-matce lub innej spółce w grupie, znacznie wyższą kwotę niż wynosi wartość rynkowa określonego dobra lub usługi (jak na przykład korzystanie z logo, czy doradztwo).  – Takie nierynkowe ceny nazywa się cenami transferowymi i zwykle służą tzw. optymalizacji podatkowej poprzez zmniejszenie podstawy opodatkowania w kraju w ramach ponadnarodowych korporacji – wyjaśniła Wiesława Dróżdż. Komentarz do stanowiska Ministerstwa Finansów opublikowało już na swojej stronie Stowarzyszenie Centrum Cen Transferowych (CCT). Stowarzyszenie zwraca uwagę, że podatnicy mogą oczekiwać bardziej konkretnych informacji: „W komunikacie nie wskazano jednak, że obniżona o 50 proc. stawka odsetek za zwłokę będzie obowiązywać od 01.01.2016 r., jakie są warunki zastosowania obniżonej stawki odsetek (tj. złożenie prawnie skutecznej korekty deklaracji, nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia upływu terminu złożenia deklaracji i zapłaty zaległości w ciągu 7 dni od dnia złożenia korekty), że faktycznie korekta złożona w drugiej połowie 2016 r. w stosunku do lat 2010-2014 nie będzie korzystać z obniżonych odsetek za zwłokę, zaś ewentualna korekta roku 2015 będzie korzystać z obniżonych odsetek gdy zostanie dokonana do końca września 2016 r. (dla podatników, u których rok podatkowy jest zgodny z kalendarzowym), ani że podatnik ma prawo składania korekty deklaracji do końca okresu przedawnienia” – czytamy na stronie cct.org.pl. „Zwracamy uwagę, że w komunikacie ceny transferowe nazwano cenami nierynkowymi, co jest sprzeczne z Wytycznymi OECD wskazującymi, że ceny transferowe to ceny między podmiotami powiązanymi. Pominięto także rok podatkowy 2010, który przedawni się dopiero z końcem 2016 r.” – dodaje CCT na swojej stronie internetowej.   Porządek w dokumentach pomoże   O tym, że w cenach transferowych czeka podatników sporo zmian, mówili już 8 grudnia eksperci na konferencji „Grupy kapitałowe pod międzynarodowym nadzorem kapitałowym” zorganizowanej przez WTS Saja i WTS Global, której partnerował InfoCredit. Specjaliści, uczestniczący w konferencji, przedstawili zmiany, które będą obowiązywać od przyszłego roku. Podkreślali, że są one wprowadzane po to, by administracja mogła opodatkowywać firmy tam, gdzie rzeczywiście osiągają dochody. - Od przyszłego roku firmy o rocznych obrotach ponad 750 mln euro będą musiały przygotowywać informację o działaniach spółek powiązanych w różnych krajach – mówiła Maja Seliga-Kret, doradca podatkowy z WTS Saja. To efekt wytycznych z opracowania  Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w sprawie erozji bazy opodatkowania i przerzucania dochodów. Według wytycznych międzynarodowe grupy powinny być opodatkowane tak, gdzie jest ulokowane ryzyko i mieszczą się centra decyzyjne, a nie w rajach podatkowych. Jan Boekel, partner w holenderskim WTS, podkreślał, że skończyły się już proste kontrakty optymalizacyjne. Jego zdaniem trzeba więc uważnie przejrzeć kontrakty dotyczące przeniesienia praw do prac badawczo-rozwojowych i produkcji na zlecenie. Magdalena Saja, prezes WTS&Saja, zanim jeszcze zostało opublikowane nowe stanowisko MF w sprawie cen transferowych, podkreślała, że szczęście w kontroli podatkowej sprzyja tym, którzy są dobrze przygotowani. – Po zmianach przepisów nie uda się przygotować dokumentacji cen transferowych w 7 dni. Warto więc zrobić wewnętrzny przegląd dokumentacji, by dobrze przygotować się do zmian – mówiła Magdalena Saja. Eksperci WTS zwrócili też uwagę na praktyczne problemy, jakie mogą się pojawić podczas kontroli podatkowych w zakresie cen transferowych. Szefowa polskiego WTS Magdalena Saja podkreśla, że na wynik takiej kontroli może mieć wpływ nie tylko merytoryczna poprawność dokumentów. - Kolejne deklaracje administracji podatkowej to dowód, że zmiany w przepisach dotyczących cen transferowych będą coraz głębsze. Dlatego coraz więcej grup kapitałowych chce się przygotować do benchmarkingu cen transferowych, czyli wyznaczania ich na podstawie rynkowych standardów. Widać, że polskie firmy nie chcą z tym zwlekać do ostatniej chwili – mówił podczas konferencji Jerzy Wonka z InfoCredit. Jerzy Wonka podkreślał, że zmiany w cenach transferowe dotyczą również polskich firm. Najczęściej spotykane rozwiązanie podatkowe w Polsce to umieszczenie w grupie spółki komandytowej albo działalność gospodarcza właściciela lub członka rodziny świadcząca usługi  firmie. Takie rozwiązania będą pod szczególnym nadzorem MF.  Udowodnienie rynkowości transakcji między takimi powiązanymi firmami odbywa się poprzez przygotowanie specjalistycznej analizy benchmarkingowej, opartej o bazy danych Amadeus, Tegiel lub QTPA.   Porozumienie działa   Monika Laskowska, wicedyrektor Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów, na konferencji podpowiadała, jak się zabezpieczyć przed ewentualnymi problemami w czasie kontroli. Od lat na polskim rynku istnieje narzędzie zwane APA (advance pricing agrement, czyli uprzednie porozumienie cenowe). APA służy do uzgodnień metod kalkulacji cen w ramach grupy. Takiego porozumienia po zawarciu administracja nie może już zakwestionować. - Dotychczas zawarto 42 takie porozumienia, toczy się kolejnych 20 postępowań w tej sprawie. Zachęcam do zawierania takich porozumień. Dotychczas w żadnym z tych 42 podmiotów nie przeprowadzaliśmy kontroli w zakresie cen transferowych – mówiła Monika Laskowska.   Tekst pochodzi ze strony InfoCredit, partnera serwisu Dźwignia Biznesu - Strefa Wystawcy. Więcej informacji i analiz na stronie InfoCredit.    

2015-12-09 12:18
AGNIESZKA WĘGLARZ GOŚCIEM TARGÓW!

  "Jak przygotować firmę do unikania walki cenowej - oferta wartości" - pod takim tytułem odbędzie się prelekcja Agnieszki Węglarz, zaproszonej przez Business Harvard Review Polska i ICAN Institute.   Agnieszka Węglarz od blisko 20 lat zajmuje się marketingiem i biznesem. Pierwsze doświadczenia zdobywała w międzynarodowych agencjach reklamowych (JWT, Publicis, Ammirati Puris Lintas).   W latach 2001-2006 była Dyrektorem Strategii w agencji G7, znanej między innymi z wprowadzenia na rynek marki Heyah. Od 2007 pracuję w obszarze nowych technologii. W latach 2007-2013 była menedżerem w firmie Polkomtel. Jako Dyrektor Departamentu Strategii Marketingowej była odpowiedzialna za zarządzanie strategią oraz marketing mixem dla rynku masowego i małych firm. Następnie jako Dyrektor Departamentu Zarządzania Marką prowadziła program zarządzania marką i doświadczeniami klienta.   W latach 2013-14 jako szef Marketingu w Sygnity S.A. była odpowiedzialna za zarządzanie marką, marketingiem produktowym i PR-em. Strategią zajmuje się zawodowo i z zamiłowania. Strategię definiuje jako umiejętność patrzenia w przyszłość, przewidywania konsekwencji i planowania z wyprzedzeniem. Prelekcja Agnieszki Węglarz planowana jest pierwszego dnia targów. Szczegóły już wkrótce! www.budma.pl   

2015-12-08 13:55
Gospodarka żyje własnym życiem

  Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem wyborów. Na rynki finansowe wkradła się naturalna w okresie politycznych przesileń nerwowość. Realnej gospodarce jednak to nie zaszkodziło.   Polityka sobie, a gospodarka sobie. Twarde dane gospodarcze pokazały jak niekiedy daleko oderwana była od rzeczywistości kampania wyborcza. Dane statystyczne dają obraz stabilnej gospodarki w sytuacji szybkiego wzrostu, chociaż zapewne nie tak szybkiego, jak byśmy oczekiwali.   Skupmy się na gospodarce. Ten wehikuł jest nieźle rozpędzony. Choć na horyzoncie widać zagrożenia. powodów do optymizmu jest sporo. Na początku listopada wstępne dane GUS dotyczące PKB – okazało się, że w trzecim kwartale wzrost gospodarczy przyspieszył do 3,4 proc. w trzecim kwartale z 3,3 proc. w drugim. GUS skorygował także w górę wyniki PKB za pierwszy kwartał do 3,7 proc., co stwarza szansę, że obecny rok zakończymy całkiem przyzwoitym wzrostem 3,5 proc.    Było porę zwiastunów tych dobrych wieści, utonęły one jednak w przedwyborczym zgiełku. Po pierwsze w październiku pojawiły się dane o dalszym spadku bezrobocia we wrześniu do 9,7 proc. Zdaniem  analityków stwarza to szanse, że po raz pierwszy od wielu lat zakończymy rok z jednocyfrową stopą bezrobocia. Po drugie szybciej niż oczekiwali analitycy rosła produkcja – o 4,1 proc. w ujęciu rocznym i aż o 15 proc. w ujęciu miesięcznym. Po trzecie wreszcie – prognozy na przyszłość są optymistyczne. Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu wzrósł w październiku do 52,2 pkt z 50,9 pkt we wrześniu, sygnalizując największą poprawę warunków w tym sektorze od lipca tego roku.    Dane statystyczne potwierdzają również rosnący popyt wewnętrzny, a to znak, że w niepewnej sytuacji na rynkach międzynarodowych, konsumpcja może tym czynnikiem, który będzie napędzał polską gospodarkę w najbliższych miesiącach. Świadczy o tym rosnący deficyt na rachunku obrotów bieżących, który według NBP wyniósł 959 mln euro. Ów deficyt po części wynikał z relatywnie mocnej dynamiki importu, świadczącej o umacniającej się konsumpcji w kraju. Potencjał do wzrostu jest, gdyż obserwowany w tym roku spadek stopy bezrobocia przy jednoczesnym wzroście dochodów realnych (chociażby ze względy na deflację, która w październiku wynosiła 0,7 proc) dotychczas nie przekładała się na znaczący wzrost sprzedaży detalicznej. Coraz bardziej prawdopodobne staje się jednak, że Polacy powoli zaczynają ruszać na zakupy.  NBP zanotował również ożywienie akcji kredytowej (wzrost o 8,8 proc. rok do roku) co może zwiastować szybszy wzrost inwestycji.    Z tego możemy się cieszyć, a co będzie powodem do zmartwień? Poza utrzymująca się od kilku miesięcy niepewną sytuacją na rynkach międzynarodowych (spowolnienie w Chinach, utrzymujące się kłopoty Grecji, kryzys imigracyjny, konflikt na Wschodzie) jest też sporo problemów wewnętrznych z górnictwem na czele. Wprawdzie ta zasłużona niegdyś, a zadłużona dziś branża nie jest już wiodąca w polskiej gospodarce, jednak jej ewentualny upadek byłby odczuwalny w skali makro. To byłby również problem dla energetyki. Od tego jak ten problem będzie rozwiązany będą zależały ceny energii (na ile koncerny energetyczne będą finansować ratowanie górnictwa), a co za tym idzie konkurencyjność polskiej gospodarki i jej wzrost w dłuższej perspektywie. Wszelkie decyzje dotyczące przyszłości banków też należałoby podejmować ostrożnie – zbyt mocne obciążenia podatkowe mogłoby obniżyć akcję kredytową.   Zbyt duża ingerencja polityki w gospodarkę zawsze jej szkodziła. Z drugiej – politycy zawsze lubili pochwalić się dobrymi wskaźnikami makro. Pod tym względem nowy rząd z pewnością  nie będzie różnił się od poprzedniego. I to daje nadzieję, że nasza realna gospodarka sobie poradzi. Jak zawsze, od ponad 25 lat.   Tekst pochodzi ze strony InfoCredit, partnera serwisu Dźwignia Biznesu - Strefa Wystawcy.

2015-11-19 00:10
BUDMA 2016 rośnie w siłę

  Minął pierwszy, preferencyjny termin zgłoszeń do przyszłorocznej odsłony jednych z najważniejszych targów branży budowlanej. Wiemy, kto pojawi się w lutym w Poznaniu!   Organizatorzy targów BUDMA udostępnili pierwszą listę zgłoszonych firm, które zaprezentują swoją ofertę od 2 do 5 lutego w Poznaniu. Z promocyjnej oferty udziału skorzystało do tej pory blisko 300 firm, z czego wyróżnić można niekwestionowanych liderów swoich branż jak firmy: POZBUD, Wiśniowski, Hörmann, Balex Metal, Bamar-Pol, Marcopol, BUDMAT, Röben, Drutex, ZCB Owczary, Team Plast, Sto, PORTOS, Blachy Pruszyński czy CORTIZO.   - Cieszy nas, że tak dużo znamienitych firm już teraz zgłosiło swój udział w targach. Oczywiście w lutym będziemy mogli zapoznać się z ofertą produktową i technologiczną znacznie większej liczby Wystawców, a tych spodziewamy się w Poznaniu około 800. Warto podkreślić, że spora część z Wystawców już zapowiedziała prezentację wielu rynkowych nowości, a wśród nich również rynkowych premier produktów, które po raz pierwszy zobaczymy dopiero podczas BUDMY – mówi Dariusz Muślewski, dyrektor targów BUDMA.   Oprócz najważniejszej części targów BUDMA, a więc właśnie prezentacji najnowszej oferty produktowej, organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje zarówno dla wystawców, jak i zwiedzających. Pierwszy dzień targów ponownie dedykowany będzie przedstawicielom handlu, tak aby zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki do rozmów biznesowych. Warto zwrócić uwagę na program Hosted Buyers, dzięki któremu do Poznania przyjadą przedstawiciele sieci zakupowych i dystrybucyjnych z wielu krajów z całego świata. Ruszy także odświeżona Strefa Testów gdzie własnoręcznie przetestujemy narzędzia i materiały budowlane poznając jednocześnie najbardziej efektywne metody ich stosowania. Przez cztery dni w Poznaniu będziemy mieli również okazję podziwiać najlepszych fachowców w ramach licznych mistrzostw, turniejów i pokazów. Z kolei dla architektów i projektantów, wspólnie z Izbą Architektów RP, przygotowywane jest Forum Architektury, a w jego ramach m.in. debata z udziałem autorytetów z branży, czy także spotkanie ze światowej sławy gwiazdą architektury. Również inwestorzy i generalni wykonawcy znajdą podczas BUDMY ciekawe wydarzenia, jak choćby VII Forum Budownictwa Energooszczędnego i Pasywnego.   Targom BUDMA 2016 towarzyszyć bowiem Międzynarodowe Targi Kominkowe KOMINKI. Będzie to dopełnienie imprezy i unikatowa w skali naszego kraju ekspozycja najnowszych propozycji branży kominkowej.   Więcej informacji i aktualna lista wystawców targów na stronie Budma.pl.

2015-11-11 15:18
Zbigniew Jujka o ekologii, cz. II

Dziś kolejna odsłona twórczości Zbigniewa Jujki, wybitnego polskiego dziennikarza i rysownika satyrycznego. Przy okazji targów POL-ECO-SYSTEM będziemy cyklicznie publikować jego prace. Dziś o czystym powietrzu. Zostańcie z nami przez całe targi, bo jeszcze Was zaskoczymy!      

2015-10-27 22:56
Zbigniew Jujka o ekologii, cz. I

O tym, że ekologia to ważny temat, świadczy m.in. twórczość Zbigniewa Jujki, wybitnego polskiego dziennikarza i rysownika satyrycznego. Przy okazji targów POL-ECO-SYSTEM będziemy publikować jego prace. Zostańcie z nami przez całe targi. Warto! Dziś o recyklingu:  

2015-10-26 17:29
Miasto Poznań ze stuprocentowym udziałem w spółce MTP

Minister Skarbu Państwa i Prezydent Miasta Poznania podpisali umowę przekazania przez Skarb Państwa 60 proc. udziałów spółki Międzynarodowe Targi Poznańskie. Miasto Poznań stanie się teraz jedynym właścicielem posiadającym 100 proc. jej udziałów. Podpis pod umową zmieniającą strukturę właścicielską MTP złożyli 5 października 2015r. na terenie Targów Andrzej Czerwiński, Minister Skarbu Państwa i Jacek Jaśkowiak, Prezydent Miasta Poznania. Do momentu podpisania umowy Skarb Państwa posiadał 60 procent udziałów w spółce. Od dnia zawarcia umowy komunalizacyjnej, Międzynarodowe Targi Poznańskie w 100 procentach należeć będą do Miasta Poznania. Międzynarodowe Targi Poznańskie są liderem rynku targowo-konferencyjnego w Polsce i ważnym miejscem wymiany myśli gospodarczej w Polsce. Ze swoją ponad 90-letnią tradycją jesteśmy najdłużej funkcjonującym przedsiębiorstwem targowym w Polsce. Od początku swojego istnienia do lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku, Targi były spółką miejską. Później stały się jednostką Polskiej Izby Handlu Zagranicznego z siedzibą w Warszawie. W roku 1990 z inicjatywy władz Miasta Poznania we współpracy z Ministrem Współpracy Gospodarczej z Zagranicą utworzono spółkę Międzynarodowe Targi Poznańskie sp. z o.o. W efekcie zawartych porozumień Miasto Poznań stało się udziałowcem Spółki, obejmując pakiet 40% jej udziałów. W portfolio produktów MTP znajduje się ponad sto targów organizowanych w cyklach rocznych lub dwuletnich. W roku 2014 w 69 wydarzeniach targowych organizowanych na terenie poznańskich targów wzięło udział ponad 11 tys. wystawców, w tym 2,5 tys. z zagranicy. Targi i konferencje odwiedziło ponad 1 mln 100 tys. gości z całego świata. Międzynarodowe Targi Poznańskie wspierają promocję polskiej gospodarki za granicą. Współpracują z ministerstwami, Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, stowarzyszeniami i izbami gospodarczymi. Są organizatorem wystąpień narodowych na największych światowych targach. Przykładem jest stoisko polskie, organizowane przez MTP na targach nowych technologii CeBIT, które odwiedziła Kanclerz Niemiec Angela Merkel, czy też ekspozycja naszej branży gamingowej na Targach ChinaJoy 2014 w Szanghaju. Międzynarodowe Targi Poznańskie są realizatorem Branżowego Programu Promocji Mebli i Odzieży oraz Rynku Gier Video. W ubiegłych latach, w ramach Program Promocji Ogólnej Ministerstwa Gospodarki wspierały polski biznes m.in. na perspektywicznych rynkach Kazachstanu i Kanady, a obecnie na rynku brazylijskim i tureckim.    

2015-10-05 22:07
Dlaczego warto być transparentną firmą?

W Europie wiedza o kontrahencie to podstawowy kanon. Polskie firmy bardzo często nie zwracają uwagi na bezpieczeństwo biznesu. Nie dbają też o transparentność, co utrudnia nawiązanie kontaktów biznesowych. Dziś, gdy polskie firmy szukają nowych rynków zbytu i nowych odbiorców zagranicą  w wyniku konfliktu na Wschodzie, informacja biznesowa nabiera szczególnego znaczenia. Zachód coraz bardziej interesuje się Polską, a polskie firmy zachodnimi. Firma InfoCredit, zajmująca się zbieraniem, dostarczaniem i analizą danych gospodarczych, w ciągu ostatniego roku odnotowała znaczący wzrost zapytań zagranicznych firm o sytuację przedsiębiorstw w naszym kraju – o ponad 20 proc. – Wynika to także z faktu, że polskie przedsiębiorstwa coraz śmielej poczynają sobie na rynkach zagranicznych – mówi Iwona Surdykowska, Prezes InfoCredit. Niestety, polskie firmy niechętnie dzielą się informacją o sobie. Bardzo często z obawy przed konkurencją. To błąd. Według danych InfoCredit niecałe 50 proc. spółek w Polsce co roku składa swoje roczne sprawozdania do KRS. Wśród tych, które składają takie sprawozdania tylko 70 proc. robi to w wyznaczonym terminie. 20 proc. spółek składa sprawozdanie z kilkumiesięcznym opóźnieniem, pozostałe 10 proc. sprawozdań spółek dociera do KRS z ponad półrocznym opóźnieniem. Utrudnia to kontrahentom właściwą ocenę ryzyka w kontaktach biznesowych.  Tymczasem rola wywiadowni w wysoko rozwiniętych gospodarkach zwiększa się. Transparentność leży tam w interesie wszystkich, zarówno władz, administracji podatkowej, jak i samego biznesu. W krajach o dużym ryzyku, gdzie gospodarki nie są tak wysoko rozwinięte (na przykład na Wschodzie) pozyskiwanie danych jest dużo trudniejsze.  Skąd pochodzą zapytania o polskie firmy? Głównie od ich zwyczajowych kontrahentów, w ramach cyklicznego badania wiarygodności i wysokości tzw. kredytu kupieckiego. Są to także firmy ubezpieczeniowe, zajmujące się ubezpieczeniami należności. Coraz częściej szczegółowych informacji o polskim biznesie poszukują instytucje badające wiarygodność polskich firm ubiegających się o zagraniczne zamówienia publiczne. – Tylko firmy, które posiadają dobry rating, mogą zostać zaproszone do złożenia ofert – dodaje Iwona Surdykowska. Zapytania pochodzą głównie z krajów, z którymi Polska ma największą wymianę międzynarodową. To oczywiście Niemcy, Francja, Anglia, kraje skandynawskie, Włochy i  Hiszpania.  Portal Strefa Wystawcy – Dźwignia Biznesu to jedna z inicjatyw MTP i firmy InfoCredit, mająca na celu zwiększenie przejrzystości informacji biznesowej. Opracowaliśmy zestaw nowoczesnych narzędzi, dzięki którym klienci MTP będą mogli zaprezentować się nie tylko w Poznaniu, ale i w Internecie. Dodatkowo będą mogli też wyszukać nowych kontrahentów oraz sprawdzić ich wiarygodność. – Poprzez portal Strefa Wystawcy – Dźwignia Biznesu przedsiębiorcy uzyskają możliwość łatwego dotarcia do informacji o około 100 mln podmiotów z 21 krajów, dla wielu z nich dostępne są dane o strukturze własności, sprawozdania finansowe, czy analizy wskaźnikowe. Już szybka analiza raportów daje informację, czy firma jest rzetelna, a jej działalność transparentna. Dodatkowo można korzystać z sieci poleceń i zweryfikowanych opinii na temat danego przedsiębiorstwa – mówi Tomasz Kobierski, Wiceprezes Zarządu MTP. Jego zdaniem dzięki portalowi Strefa Wystawcy – Dźwignia Biznesu wzrośnie bezpieczeństwo zawieranych transakcji biznesowych.    

2015-10-03 15:40
Innowacje chronione na targach

Posłowie przegłosowali zmianę przepisów w ustawie Prawo własności przemysłowej. – Takie były oczekiwania środowisk gospodarczych w Polsce, firm innowacyjnych i projektowych, wystawiających na krajowych targach nowości, których jeszcze nie zarejestrowali w Urzędzie Patentowym – komentuje Przemysław Trawa, prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz prezes Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zmiana została przegłosowana podczas zeszłotygodniowego posiedzenia Sejmu. Za wprowadzeniem nowelizacji były wszystkie kluby parlamentarne. Zmiana przepisów jest korzystna dla wystawców prezentujących nowości na krajowych targach i była przez nich oczekiwana. Polska Izba Przemysłu Targowego wraz z przedsiębiorcami od wielu miesięcy prowadziła starania mające na celu przywrócenie uchylonego w 2007 roku, tzw. certyfikatu pierwszeństwa z wystawy. PIPT, mając świadomość znaczenia instytucji „pierwszeństwa z wystawienia” dla polskich przedsiębiorców, od dłuższego czasu zabiegała o jej przywrócenie. – Takie były oczekiwania środowisk gospodarczych w Polsce, firm innowacyjnych i projektowych, wystawiających na krajowych targach nowości, których jeszcze nie zarejestrowali w Urzędzie Patentowym. W ich interesie zwróciliśmy się do posłów z propozycją dokonania korzystnych zmian w nowelizowanej ustawie Prawo własności przemysłowej – podkreśla Przemysław Trawa, prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich, prezes PIPT. Pod poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy PWP, złożonym przez posła Marka Niedbałę, podpisało się kilkudziesięciu parlamentarzystów. Za wnioskowanymi zmianami opowiedziała się większość posłów podczas prac w komisji. Senatorowie również byli zgodni co do zasadności wprowadzenia ochrony wzorów użytkowych i przemysłowych na krajowych targach. Znowelizowana ustawa została ostatecznie przyjęta przez Sejm jednogłośnie, podczas posiedzenia 11 września. Teraz nowelizacja ustawy trafi do podpisu Prezydenta RP. Dotychczas autorzy wzorów użytkowych lub przemysłowych prezentowanych na publicznych wystawach w Polsce, chcąc zagwarantować sobie ochronę prawa własności przemysłowej, zobowiązani byli do rejestracji wzoru w Urzędzie Patentowym lub Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego, w terminie poprzedzającym prezentację na wystawie. Taki stan rzeczy ma miejsce od 2007 roku, kiedy to nowelizując ustawę PWP, wycofano zapis taką ochronę gwarantujący. Niedopełnienie obowiązku rejestracji de facto pozbawiało wystawców ochrony. W momencie wejścia w życie nowelizacji ustawy mechanizmem ochrony będzie certyfikat pierwszeństwa z wystawy, wydawany przez organizatora targów, na których wystawienie miało miejsce. – Zapowiedź zmian legislacyjnych przywracających wystawcom przywilej pierwszeństwa na krajowych wystawach jest dla nas bardzo ważna – podkreśla Paweł Babij, prezes łódzkiej spółki INTERSERVIS, członek Rady PIPT –  Firmy bez ryzyka będą mogły na tych imprezach pokazywać innowacyjne rozwiązania, nowości, a nawet prototypy, których jeszcze nie ma w obrocie rynkowym. Przywrócony przywilej pierwszeństwa z wystawy zagwarantuje im prawną ochronę. Certyfikat pierwszeństwa z wystawy jest stosowany na światowych rynkach targowych, w tym na największym w Europie rynku niemieckim. Zdaniem ekspertów targowych, znowelizowana ustawa, chroniąca przed nieuczciwą konkurencją i kradzieżą pomysłów, będzie pozytywnie oddziaływać na liczbę innowacyjnych projektów prezentowanych na targach w Polsce. To z kolei przełoży się na wzrost konkurencyjności polskiego rynku targowego. Źródło: www.pipt.pl

2015-10-02 17:29
Drema na światowej liście EUMABOIS

W Nicei obraduje Kongres Europejskiej Federacji Producentów Maszyn do Obróbki Drewna EUMABOIS. Kongres zatwierdził listę światowych wystaw obrabiarek do drewna, które oficjalnie poprze w 2016 r. Wśród 17 światowych wystaw po raz kolejny znalazły się targi DREMA 2016! Polskę w Nicei reprezentuje delegacja Stowarzyszenia Producentów Maszyn Urządzeń do Obróbki Drewna DROMA. EUMABOIS jest organizacją non-profit, której celem jest promowanie europejskiego przemysłu obróbki drewna, ochronajego interesów oraz wszelkie inne kwestie istotne dla jego przedstawicieli . Do głównych zadań Federacji należą kwestietechniczne, marketingowe oraz te oscylujące wokół uczciwej polityki.

2015-10-02 15:29
Natalia Hatalska gwiazdą pierwszego dnia Golden Marketing Conference

Według Natalii Hatalskiej, gwiazdy pierwszego dnia Golden Marketing Conference na MTP, nowe technologie zmieniają świat. Stale idą do przodu i trudno czasem za nimi nadążyć. Bywa, że ich twórcy zapominają, że to technologie mają służyć człowiekowi, a nie na odwrót. Natalia Hatalska podczas Golden Marketing Conference w Poznaniu, jako na obserwatorkę trendów przystało, w swoim wystąpieniu skupiła się na tym, co nowego czeka nas w marketingu. Autorka bloga hatalska.com, uznawanego za jeden z najbardziej wpływowych w Polsce, i bestsellerowej książki „Cząstki przyciągania”, mówiła o walce o dominację w świecie mediów społecznościowych i jak te zmiany wpływają na nasze życie i współczesny marketing. Według Natalii Hatalskiej nowe technologie stale idą do przodu i trudno czasem za nimi nadążyć. Blogerka ostrzegała więc, by w pędzie za nowością nie zgubić sensu – życia i pracy.Natalia Hatalska przedstawiła swoją opinię nt.  zbliżających się trendów na 2016 rok. Podstawą wszystkich trendów jest szeroko rozumiana technologia. Każda organizacja - czy to z branży usług, produkcji czy zdrowia – stanie się wkrótce firmą technologiczną.  Trend ten jest coraz mocniejszy. Wraz ze wzrostem oprogramowania i usługi przechowywania danych w chmurze oraz internetu rzeczy, coraz więcej organizacji - we wszystkich typach przedsiębiorstw – widzą swoją szansę ewolucji technologicznej. Jak zwykle wystąpienie Natalii Hatalskiej przyciągnęło wielu słuchaczy wśród targów Reklama 360 st. Wykład był okraszony wieloma przykładami i najciekawszymi filmami z branży reklamowej. Znana blogerka wyjaśniła jak wyławia najważniejsze terendy.  Obserwując działania wiodących graczy na rynku (duże koncerny globalne), odnotowuje te, które skupiają najwięcej inwestycji w daną innowację czy technologię, a dana technologia ma zastosowanie w wielu obszarach, nie tylko jednym sektorze. Oznacza to, że wiele branż adaptuje dany trend. Wg. Natalii Hatalskiej do najważniejszych trendów na rok 2016 należą: #1 Gwałtowny wzrost znaczenia i rozwój efemerycznych mediów społecznościowych Marki, takie jak: Instagram, Snapchat, Periscope, Vime - wymienione w kolejności ilości obecnych użytkowników -  są jednym z ważniejszych trendów, które będą widoczne w najbliższej przyszłości. Efemeryczność ma związek tendencją szybkiej przemijalności działań, jakie wybierają użytkownicy pokolenia Zet. A to łączy się z poczuciem bezkarności działań, jakie chciałaby młodzież odczuwać wobec swojej komunikacji w mediach społecznościowych. #2 Zmiana kierunku komunikacji Jeszcze niedawno media społecznościowe ułatwiały użytkownikom komunikację w kierunku jeden do wielu.  Obecnie coraz częściej wybieranym kierunkiem jest jeden do kilku (one2few). Pokolenie Zet szczególnie często wybiera tę zmianę kierunku, a chodzi w niej o zawężenie grupy odbiorców komunikatu do najwartościowszych, najbliższych osób.  Potwierdza to wzrost znaczenia efemerycznych mediów społecznościowych, które nie są rozpowszechnione szeroko (tam użytkownicy mają własną grupę znajomych, przyjaciół, zespół, itp) #3 Technologie ubieralne - werable computers To tak zwana 3 fala technologiczna (pierwsza to urządzenia desktopowe, druga fala to smartfony). W Polsce duży odsetek osób - 44% - postrzega tę technologię jako sposób na marnowanie czasu, podczas gdy na świecie dla 30% badanych to sposób budowy wizerunku. Polscy marketerzy mają zatem przed sobą nie lada wyzwanie, jak zmienić podejście do tej kwestii, aby przebić się do świadomości szerszej grupy konsumentów i podążać za światowym trendem. #4 wideo Wideo - szczególnie oglądane w Internecie mobilnym – to kolejny trend rosnący.  Internet jest coraz bardziej rozpowszechniony więc dostęp do treści wideo, szczególnie dla pokolenia Zet jednoznacznie kojarzy się z telefonią komórkową i smartfonami. #5 VR czyli Virtual Reality Trend pokazujący odcinanie się od realnej rzeczywistości przez użytkowników. Obecnie już wszyscy najwięksi gracze technologiczni zrobili duże inwestycje w tę technologię. Microsoft zainwestował w Holo Lence, która polega na możliwości przesuwania wirtualnych przedmiotów w zastanej rzeczywistości. Podobne technologie to Oculeys Pro Vision, Google zainwestował CardBoard, a You Tube zainwestował w technologię 360 stopni. Obecnie technologia Vitrual Reality ma zastosowanie głównie w grach, ale można spodziewać się jej ekspansji także na inne obszary. Przykładem z Polski jest wirtualny sklep Rossmana - gdzie na www można wejść do sklepu i poruszać się miedzy półkami. VR docelowo może zastąpić ekrany – przewiduje Hatalska. #6 You and technology Każda firma jest w pewnym sensie w obecnych czasach firmą technologiczną. W każdej branży można zastosować technologię.  Np. Loreal zrobił aplikacje MakeupGenious, która pozwala zrobić sobie makijaż w czasie rzeczywistym na własnym smartfonie, przy użyciu kosmetyków tego producenta. Może on śmiało zanotować sukces w postaci ponad 10 mln pobrań. Natalia Hatalska podkreśliła, że głównym motorem zmian są realne potrzeby konsumentów.  Ważne, aby technologie dostarczały rozwiązań szybko i intuicyjnie.  Obecnie specjaliści mają skłonność do skupiania się na aspektach technologicznych, a nie potrzebach ludzi. Dobrym przykładem odwrotnego myślenia jest Disney, który pracuje nad technologią fal elektromagnetycznych, które pozwolą na odczuwanie przez dotyk faktur przedmiotu, który widać na ekranie. Przykład: widzisz kota , czujesz futro pod palcami. #7 Maketechhuman Make technology human - technologia ma służyć ludziom, a nie na odwrót. Rozwój technologiczny pozwala stwarzać produkty i programy wypełniające konkretne potrzeby.  Świetnym przykładem jest marka Always, która dba o kobiety.  Zbadała, że codziennie wieczorem, po zmroku miliony kobiet na całym świecie wraca samotnie do domu.   Always stworzyło aplikację Backmeapp, która odprowadza młode kobiety do domu pod okiem przyjaciela/przyjaciółki. Do uruchomienia wirtualnego opiekuna Always potrzebne jest wejście do aplikacji, wyznaczenie swojej trasy, poinformowanie o niej przyjaciółki/ela i można iść w drogę.  Apka monituje drogę i alarmuje wybraną osobę lub policję w razie potrzeby, czyli po 2 min. od momentu zejścia z obranej ścieżki. Wszystko po to by kobiety mogły czuć się bezpieczniej, a w razie potrzeby ktoś im pomógł. Inną aplikacją, rewelacyjnie wpisującą się w trend jest technologia stworzona przez Samsunga The BackUp Technology. Jest to pozamedyczna technologia pozwalająca osobom chorym na Alzchaimera  pozostać dłużej sprawnym i pamiętać bliskich.  Program pozwala zaopatrzyć sygnał od bliskiej osoby w jej zdjęcia, filmy, a geolokalizacja pozwala rozpoznać w osobie, która do nas się zbliża, właśnie tę bliską. #8 Human touch in custommer experience  Wobec dużej ilości rozwiązań technologicznych warto, aby firmy decydowały się na wybór działań, które mogą by zautomatyzowane, a które warto pozostawić w sferze kontaktu między ludźmi.  Świetnym przykładem jest infolinia: kiedy dzwonimy do firmy, to najpierw 5 min słuchamy automatu sugerującego wybór coraz to nowych opcji, zanim dotrzemy do żywego konsultanta.  Wybór obsługi przez człowieka pomaga w kształtowaniu "ludzkiego" wizerunku firmy. Pomóc może w tym np. śledzenie dyskusji o marce w mediach społecznościowych i aktywne włączanie się do dyskusji #9 Be more human / perfect imperfection Trend ten zapoczątkowało Dove, a podąża za nim coraz więcej marek.  Oznacza przyzwolenie na bycie niedoskonałym, na popełnianie błędów, na ludzkie zachowania /odruchy (np. pocenie się przy uprawianiu sportu, zapuszczanie włosów pod pachami itp) #10 Content Bardzo ważna kwestia, zwłaszcza zawartość komunikatu w formie wideo. Badania pokazują, że w Polsce 72% respondentów deklaruje, że główną motywacją do przyłączenia się do jakiejś społeczności/aktywności jest otrzymywanie darmowych treści. Ostatni czynnik łączący wszystkie 10 trendów do jedno słowo-klucz. To człowiek – podkreśla N. Hatalska. Wszystkie trendy mają służyć człowiekowi i mają być nastawione na wypełnianie jego potrzeb, na istotę człowieczeństwa.  Technologia nie może istnieć w oderwaniu od problemów - ma służyć do ich rozwiązywania.  Człowiek jest w tym wszystkim najważniejszy.  #gmcpoznan Natalia Hatalska - absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Jako stypendystka prestiżowego programu Joseph Conrad Scholarship studiowała również w London Business School w Wielkiej Brytanii. Współpracuje z domem mediowym Universal McCann jako Chief Inspiration Officer. Pomysłodawczyni wielu kampanii opartych na niestandardowych działaniach reklamowych i nagrodzonych w konkursach reklamowych. Członek Rady Marek w konkursie Superbrands. Członek Creative Communication Cluster. Członek Rady Ekspertów Think Tank. Nagrodzona przez Geek Girls Carrots Srebrną Marchewką za bycie wzorem kobiety zajmującej się nowymi technologiami.

2015-09-30 10:20
Marek Sawicki: kontakty z Poznania zaprocentują

Wierzę, że w tym roku Polska wyeksportuje żywność za około 25 mld euro. Mimo sporego wzrostu eksportu polskiej żywności sytuacja polskich producentów jest daleka od ideału. Dlatego potrzebujemy takich targów jak Polagra, by nawiązywać nowe kontakty – mówił Marek Sawicki, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w wywiadzie dla mtp.tv. Według Marka Sawickiego, szefa resortu rolnictwa, Polska może eksportować dużo więcej żywności niż obecnie. – Afrykański pomór świń wyeliminował eksport polskiego mięsa z wielu regionów świata. Nadal odczuwamy skutki rosyjskiego embarga. Niepokój wśród rolników i producentów jest duży. Problemem jest też kryzys cenowy na rynkach światowych. Dlatego potrzebujemy takich targów jak Polagra, by nawiązywać nowe kontakty. W Poznaniu można zobaczyć ofertę 1200 firm zgromadzonych w jednym miejscu. Kontakty nawiązane tu przyniosą nowe kontrakty za miesiąc, trzy czy rok – mówił Marek Sawicki. Minister rolnictwa podkreślał, że od 2008 r. Polska ma fundusze na promocję za granicą. Dzięki temu udało się zwiększyć polski eksport żywności w 5 lat z 5 mld euro do 22 mld euro w 2014 r.  – Wierzę, że tym roku możemy wyeksportować żywność za 25 mld euro. Rekord jest w zasięgu. Szkoda, że nie przekłada się to na sytuację rolników, ale ten kryzys w końcu minie. Ci, którzy utrzymają potencjał z pewnością w kolejnych latach odzyskają utracone korzyści – dodawał Marek Sawicki. Zdrowa żywność na zagranicznych rynkach staje się wizytówką Polski. Marek Sawicki podkreślał, że dziś eksportujemy ją do 73 krajach świata: – Będziemy prowadzili aktywną kampanię na wszystkich kierunkach. Główny cel na przyszły rok to promocja w 13 krajach spoza UE, w tzw. szczęśliwej trzynastce. W tej grupie są m.in. Arabia Saudyjska, Chiny, USA, Emiraty Arabskie, Indonezja, Malezja i Korea. To państwa, w których już jesteśmy obecni, ale w zbyt małej skali. Z grupą tych krajów mamy już uzgodnione świadectwa weterynaryjne i fitosanitarne. Cały wywiad z ministrem rolnictwa znajdą Państwo na stronie MTP.

2015-09-21 20:52
POLAGRA FOOD: kompleksowo i innowacyjnie

Międzynarodowe Targi Wyrobów Spożywczych POLAGRA FOOD w Poznaniu to już tradycja w branży spożywczej. Na wrześniowe spotkania czekają liderzy oraz nowe firmy na rynku. Tutaj prezentowane są nowości produktowe, tutaj podejmowane są decyzje o przyszłej współpracy. Do udziału w targach zgłosiło się blisko 300 producentów i dystrybutorów żywności. Ekspozycję zdominują jak co roku branże mleczarska i mięsna, ale nie zabraknie także wytwórców i dostawców słodyczy i wyrobów cukierniczych, alkoholi, przypraw oraz produktów ekologicznych. W szczególny sposób na tegorocznej ekspozycji zaistnieje sektor owocowo-warzywny. Jego przedstawiciele będą w dużej mierze skonsolidowani na stoisku Stowarzyszenia Polska Ekologia w ramach programu „Polska Owocowo-Warzywna dla Każdego”. Projekt ma na celu promocję walorów oferowanych przez krajowych producentów owoców i warzyw a tym samym zintensyfikowanie współpracy między nimi, a odbiorcami, nie tylko z Polski. Wśród wystawców tegorocznej POLAGRY FOOD pojawią się również przedstawiciele sektora spożywczego z zagranicy, m. in. z Białorusi, Bułgarii, Danii, Finlandii, Łotwy, Indii, Hiszpanii, Włoch, Turcji i RPA. Co nowego na półkach? W tym roku podczas targów POLAGRA FOOD będzie można zapoznać się z ogromną ilością nowości. W grupie tej znajdzie się wiele przetworów mlecznych ale nie tylko. Zaprezentowane zostaną również zdrowe przekąski, słodycze, herbaty, produkty gotowe, wyroby mięsne oraz dodatki do dań. Szczególną uwagę warto zwrócić na produkty, które zostały nagrodzone Złotym Medalem MTP. To wyróżnienie przyznawane produktom innowacyjnym o najwyższej jakości W gronie laureatów znalazły się m. in. wyroby mięsne i mleczarskie. Jak widać branże, które szczególnie zostały dotknięte przez ograniczenia eksportowe i inne zmiany na rynku, jak chociażby zniesienie kwot mlecznych, nie ustały w wysiłkach i podczas targów zaproponują zwiedzającym produkty wyróżniające się doskonałą jakością, innowacyjnymi metodami produkcji i doskonałym smakiem, przez co z pewnością sprostają wymaganiom nawet najbardziej wymagających konsumentów. Ekotrendy Podczas targów POLAGRA FOOD nie zabraknie również ekożywności. Pojawi się ona na stoiskach wystawców i będzie tematem konferencji  „Żywność EKO – rynek z trwałym potencjałem czy chwilowa moda?”. Spotkanie jest dedykowane kupcom z dużych sieci handlowych a także właścicielom małych sklepów. Eksperci opowiedzą o trendach dotyczących ekożywności oraz o budowaniu marki produktów wysokiej jakości. Podczas panelu dyskusyjnego, w którym wezmą udział m.in. przedstawiciele firm Bio Food, Symbio SA, Bio Planet SA czy Smak Natury, omówione zostaną kierunki rozwoju, szanse i wyzwania na ekorynku. Spotkanie już pierwszego dnia targów, 21 września. Uczestnictwo w ramach dokumentu wstępu na targi. Należy jednak wcześniej zarejestrować się. O marketingowych wyzwaniach rynku spożywczego POLAGRA FOOD to także spotkania z ekspertami. Szczególnie ciekawą propozycją dla właścicieli i menedżerów punktów sprzedaży będzie szkolenie „Branding na wynos”, na którym zostaną przedstawione mechanizmy pracy z marką pozwalające zbudować jej silną osobowość. Omawiane będą między innymi techniki wywierania wpływu w reklamie, metody budowania tożsamości marki w wielokulturowym środowisku, sposoby komunikacji z otoczeniem i utrzymania spójnego wizerunku. Szkolenie ma być opowieścią o tym, jak stworzyć silną markę, jak o niej mówić i jak nią mądrze zarządzać. Obiecujące spotkania Targi POLAGRA FOOD stanowią mocny fundament pod przyszłe kontakty biznesowe, zarówno na gruncie krajowym jak i międzynarodowym. Rozmowy o przyszłej współpracy będą toczyły się nie tylko na stoiskach wystawców, ale także podczas kolejnej edycji Międzynarodowej Giełdy Kooperacyjnej, która odbędzie się 22 września. Projekt Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dedykowany jest podmiotom działającym w sektorach: żywność i napoje, HoReCa, technologie spożywcze, opakowania, transport. Możliwość indywidualnego doboru partnerów biznesowych do rozmów znacznie zwiększa efektywność spotkań. Targi POLAGRA FOOD odbędą się w dniach 21-24 września br. Wstępem do nich jest festiwal żywności regionalnej, tradycyjnej i certyfikowanej – Smaki Regionów, który rozpocznie się 19 września. Więcej informacji na: www.polagra-food.pl

2015-09-16 17:41
POLAGRA: wystawcy znów zaskoczą

Zainteresowanie blokiem targów POLAGRA rośnie z roku na rok. Spodziewamy się około 70 tys. zwiedzających – zapowiada Filip Bittner, Dyrektor Grupy Produktów MTP. Która to już edycja targów POLAGRA FOOD, POLAGRA TECH i POLAGRA GASTRO?  Filip Bittner, Dyrektor Grupy Produktów Międzynarodowych Targów Poznańskich: Pierwsza edycja targów POLAGRA odbyła się w 1985 roku pod nazwą Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze POLAGRA-AGROEXPO. Zakres ówczesnej wystawy był bardzo szeroki. Obejmował maszyny i urządzenia do uprawy i hodowli, maszyny i urządzenia przemysłu spożywczego oraz gastronomii, środki chemiczne stosowane w rolnictwie, produkty rolno-spożywcze, nasiona, sadzonki, kwiaty, zwierzęta żywe, pasze. W 2000 roku w formule nastąpiła pierwsza istotna zmiana – targi zostały podzielone na dwie specjalistyczne imprezy Międzynarodowe Targi Rolnicze POLAGRA-FARM, z których w późniejszych latach wyodrębniły się m.in. Międzynarodowe Targi Rolnicze POLAGRA PREMIERY oraz Targi Ogrodnicze GARDENIA oraz Międzynarodowe Targi Przemysłu Spożywczego POLAGRA FOOD, na których prezentowane były maszyny i urządzenia dla przemysłu spożywczego i gastronomii oraz artykuły spożywcze. Targi POLAGRA FOOD również nie oparły się dalszym modyfikacjom. Od kilku już lat tzw. blok POLAGRA obejmuje trzy specjalistyczne imprezy: Międzynarodowe Targi Technologii Spożywczych POLAGRA TECH, Międzynarodowe Targi Wyrobów Spożywczych POLAGRA FOOD i Międzynarodowe Targi Gastronomii POLAGRA GASTRO. Skąd pomysł, aby zorganizować te imprezy w tym samym czasie? Z bloku POLAGRA wyodrębniły się trzy specjalistyczne imprezy dedykowane różnym grupom wystawców i odbiorców. Niemniej jednak silnie one się przenikają, zwłaszcza w przypadku POLAGRY FOOD i POLAGRY TECH – wystawcy pierwszej z wymienionych wystaw, czyli firmy produkujące żywność, są zwiedzającymi targi POLAGRA TECH. Z kolei producenci artykułów spożywczych mogą posiadać w swojej ofercie asortyment z przeznaczeniem do lokali gastronomicznych.  Jak widać imprezy mają punkty styczne i dlatego, aby wykorzystać tkwiący w nich potencjał, zdecydowaliśmy, by targi POLAGRA FOOD, POLAGRA TECH i POLAGRA GASTRO odbywały się w tym samym terminie. Ponadto blok targów POLAGRA uzupełniają tematycznie Targi Wyposażenia Hoteli INVEST HOTEL oraz naprzemiennie w poszczególnych latach Międzynarodowe Targi Techniki Pakowania i Etykietowania TAROPAK oraz Targi Opakowań dla Przemysłu Spożywczego PAKFOOD. Pozwala to zaistnieć całej branży spożywczo-gastronomicznej w jednym miejscu i w jednym czasie i stawia blok targów POLAGRA  w gronie najbardziej kompleksowych imprez tego typu. Ilu uczestników spodziewają się organizatorzy w przypadku POLAGRA FOOD, POLAGRA TECH i POLAGRA GASTRO?  W tym roku spodziewamy się, że targi odwiedzi około 70 tys. zwiedzających. Biorąc pod uwagę zakres tematyczny bloku targowego POLAGRA, to najobszerniej traktujące branżę spożywczą wydarzenie targowe. Świadczy o tym także liczba wystawców, zwiedzających oraz fakt, iż ekspozycja zajmuje ogromną powierzchnię wystawienniczą jaką dysponujemy w obrębie pawilonów, kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych. Ile wystawców wzięło udział w targach POLAGRA w 2014 i 2013 roku? W 2013 roku w targach udział wzięło blisko 1000 wystawców z 32 krajów świata. Ubiegłoroczną edycję bloku targowego POLAGRA tworzyło 1300 wystawców z 45 krajów świata. Blisko 30 proc. tej grupy stanowili producenci i dystrybutorzy artykułów spożywczych oraz urządzeń i akcesoriów dla branży HoReCa.  Jakie nowości i atrakcje pojawią się w tym roku w Poznaniu? Co roku nasi wystawcy zaskakują zwiedzających. Świadczy to o nieustającym rozwoju branży i jej reagowaniu na zamiany rynkowe. Liczną grupę nowości na targach stanowią przede wszystkim produkty spożywcze, co świadczy o tym, że producenci bacznie obserwują rynek i dostosowują swój asortyment do zmian w modelu konsumpcji. Podczas targów premiery mają także nowatorskie rozwiązania technologiczne dedykowane branży spożywczej i gastronomicznej, w tym niezwykłe urządzenia, które pozwalają produkować żywność z zachowaniem wszelkich wymogów i standardów produkcyjnych.  W tym roku szczególnej uwadze chciałbym polecić Galerię Innowacji na targach POLAGRA GASTRO, gdzie zostaną pokazane urządzenia, które wyznaczą nowe trendy w organizacji pracy lokali gastronomicznych, w eksponowaniu produktów w placówkach handlowych oraz w obsłudze klientów. Na wystawie pojawi się m. in. hybrydowy ekspres do kawy, mobilna stacja kulinarna nie wymagająca dostępu do sieci wentylacyjnej, witryny samoobsługowe do potraw ciepłych, zmywarka wzbogacona o proces spłukiwania resztek żywności i wiele innych niezwykle funkcjonalnych urządzeń, które zrewolucjonizują procesy zachodzące w punktach gastronomiczno-handlowych. Eksponowane w Galerii Innowacji produkty znajdują się w ofercie światowych liderów w dziedzinie innowacji dla gastronomii takich jak Astoria, Hobart, Halton, FPG, Garland czy The Vollrath Company. Blok targów POLAGRA to także liczne wydarzenia specjalne – szkolenia, konferencje, pokazy i konkursy kulinarne. Co Pan poleci w tym roku? W tym roku w programie jest m.in. konferencja dotycząca trendów na rynku ekożywności, 15. jubileuszowa edycja Kulinarnego Pucharu Polski, który jest najbardziej prestiżowym konkursem w środowisku gastronomicznym, pokazy i konkursy balistyczne. Odbędzie się także Master Class Show – pokazy kulinarne w wykonaniu znamienitych szefów kuchni i cukierników, druga edycja Hotel Marketing Conference, konferencja z zakresu finansowania inwestycji w innowacje, wystawa prac nagrodzonych w konkursie ART OF PACKAGING 2015, cykl seminariów organizowanych przez Polską Izbę opakowań i wiele innych atrakcyjnych spotkań, prezentacji, które z pewnością staną się inspiracją dla odwiedzających targi.  

2015-09-15 20:57
Co widać w danych, czyli… jesień w gospodarce

Sierpień upłynął pod znakiem lejącego się z nieba żaru, ale i lekkiego (na razie) zachmurzenia jeśli chodzi o gospodarkę. Jeszcze za wcześnie, by ostrzegać przed burzą, ale okres beztroskiego wylegiwania się na plaży już też za nami.  Ogłoszone przez GUS pod koniec sierpnia dane o PKB za drugi kwartał były zwieńczeniem serii mniej optymistycznych danych płynących z polskiej gospodarki. Wzrost o 3,3 proc. to bardzo przyzwoity wynik na tle całej Europy, ale w stosunku do pierwszego kwartału zanotowaliśmy spowolnienie (wówczas +3,6 proc.), a otoczenie – i wewnętrzne, i zewnętrzne – jest coraz bardziej niespokojne.  Skąd spowolnienie? Po pierwsze z mniejszą mocą pracował silnik, który przeprowadził naszą gospodarkę przez kryzys, czyli eksport. Owszem, wzrósł o 5,2 proc, ale wolniej niż w pierwszym kwartale (8 proc.). Perspektywy też nie są przesadnie różowe. – Choć wskaźniki koniunktury dla Niemiec nie sygnalizują jeszcze problemów wynikających z pogorszenia perspektyw gospodarczych Chin, to jednak w kolejnych miesiącach taki negatywny efekt zapewne się pojawi. Będzie to hamować aktywność przemysłu w Polsce – twierdzi Rafał Sadoch, ekonomista Plus Banku. Drugim rozczarowaniem była konsumpcja – mimo poprawy sytuacji na rynku pracy (stopa bezrobocia w lipcu 10,1 proc. i spora szansa na jednocyfrowe bezrobocie do końca roku) i wzrostu realnych płac konsumpcja rosła w drugim kwartale minimalnie wolniej niż w pierwszym. Jeśli dołożymy do tego nieco wcześniejsze rozczarowujące dane dotyczące produkcji i sprzedaży detalicznej (produkcja wzrosła o 3,8 proc. rok do roku, ale spadła o 1,3 proc. w stosunku do czerwca; wzrost sprzedaży detalicznej to ledwie 1,2 proc.) to powodów do entuzjazmu nie ma. – W świetle obecnych danych tempo wzrostu PKB w całym 2015 r. będzie kształtować się raczej na poziomie 3,5 proc. niż 3,7 proc., jak dotychczas sądziliśmy – przewiduje Rafał Sadoch. Ekonomiści często takie prognozy opatrują zastrzeżeniem „o ile nie zajdą nieprzewidziane okoliczności”. A jakie „nieprzewidywane okoliczności” mogą mieć wpływ na naszą gospodarkę?  To przede wszystkim zagrożenia zewnętrzne, płynące z jednej z dotychczasowej nadziei światowej gospodarki – Chin. Krwawy poniedziałek 24 sierpnia na szanghajskiej giełdzie, której główny indeks spadł o 8,5 proc. wstrząsnął światowymi rynkami i postawił na nowo pytania o przyszłość chińskiej gospodarki i wiarygodność statystyk. Planowany przez chińskie władze wzrost gospodarczy na poziomie 7 proc. (imponujący w skali świata, ale i tak najniższy od ćwierćwiecza) stanął pod znakiem zapytania. Chiny mogą ratować się (i już zaczęły) dewaluacją juana, a to oznacza kłopoty dla największych eksporterów – np. Niemiec, a w ten sposób pośrednio dla polskiej gospodarki.  Polska może skorzystać na niższych cenach surowców – chińskie kłopoty zepchnęły ceny ropy WTI poniżej 40 dolarów za baryłkę, ale dla takich spółek jak KGHM czy Kompania Węglowa to zdecydowanie zła wiadomość. Postępująca dewaluacja juana stawia też pod znakiem zapytania skuteczność programu luzowania ilościowego EBC. Słabsze euro miało zwiększyć konkurencyjność europejskiej gospodarki, a tu okazuje się, że juan będzie jeszcze słabszy, a i podwyżka stóp procentowych w USA może się opóźnić. A ponieważ Europa to nasz główny partner handlowy, jej kłopoty mogą stać się naszymi. Coż, po upalnym sierpniu nadchodzi (także w gospodarce) jesień. I jak pisał Andrzej Waligórski – nie ma na to rady. Tekst pochodzi ze strony InfoCredit, partnera serwisu Strefa Wystawcy – Dźwignia Biznesu. Znajdą tam Państwo więcej informacji z polskiej gospodarki, poszczególnych branż i firm.

2015-08-31 14:27
Laureaci o Złotym Medalu: warto walczyć

Złoty Medal MTP zapewnia prestiż i wyróżnia nagrodzony produkt na konkurencyjnym rynku. Laureaci podkreślają, że konkurs nie jest jednym z wielu - ma tradycję i renomę, a wyboru dokonują niezależni eksperci. Klienci biorą to pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Podczas targów ITM Polska Złotymi Medalami nagrodzono aż 25 produktów. Konkursowe jury, pod przewodnictwem prof. dr hab. inż. Adama Mazurkiewicza, poszukiwało najbardziej innowacyjnych. Wiele z nich w Poznaniu będzie miało swoje premiery. Zapytaliśmy przedstawicieli nagrodzonych firm, dlaczego złoty medal MTP jest dla nich tak ważny. Pokaż swoje atuty Według Łukasza Zawady, współwłaściciela firmy AEP, warto podkreślić to, że ma się coś wartościowego do pokazania. Firma AEP jest przedstawicielem tureckiego AJAN Elektronik. W Poznaniu zaplanowała premierę nagrodzonej przecinarki plazmowej SHP 460, produkcji AJAN Elektronik. – To nasz pierwszy złoty medal, więc o efektach dopiero się przekonujemy Wiemy już, że dwie firmy zdecydowały się na zakup naszej maszyny – mówi Łukasz Zawada. Jego zdaniem potencjalni klienci zwracają uwagę na nagrody. – Jeśli dany produkt został doceniony przez opiniotwórcze grono ekspertów, to klienci biorą ten aspekt pod uwagę przy decyzjach zakupowych. Konkurencja w konkursie była bardzo mocna. Nie było łatwo się przebić wśród  maszyn polskiej produkcji. Nasza przecinarka produkowana jest w Turcji, a AEP ma wyłączność na sprzedaż i serwis w Polsce – dodaje Łukasz Zawada. Tomasz Nowak, prezes KUKA Roboter, która otrzymała złoty medal za roboty przemysłowe LBR IIWA, uważa, że Złoty Medal MTP to jedno z najważniejszych wyróżnień przyznawanych innowacyjnym produktom na rynku polskim. – Dla nas ważne jest, że nagroda przyznawana jest przez niezależnych ekspertów. W przypadku robota LBR IIWA jury MTP potwierdziło oceny międzynarodowych specjalistów, którzy od czasu światowej premiery robota nagrodzili go wieloma wyróżnieniami – mówi Tomasz Nowak. Doceń klienta Laureaci podkreślają, że Złoty Medal MTP to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich nagród. – To symbol innowacyjności, jakości, najnowocześniejszych rozwiązań wspierających producentów. To doskonałe podkreślenie misji firmy FANUC, która od początku swojego istnienia koncentruje się na dynamicznym rozwoju technologii CNC, a także dostarczaniu producentom na całym świecie innowacyjnych środków automatyzacji produkcji pozwalających na ciągłe optymalizowanie jej parametrów – mówi Jędrzej Kowalczyk, dyrektor generalny FANUC Polska. Złotym Medalem zostało wyróżnione kompaktowe stanowisko obróbcze MULTIDRILL z wykorzystaniem systemu wizyjnego 3D, zgłoszone przez FANUC Polska. Zdaniem Jędrzeja Kowalczyka świadomość konieczności inwestycji w najnowsze technologie wśród polskich producentów z roku na rok jest coraz wyższa. – Producenci dostrzegają szanse, jakie niesie ze sobą korzystanie z najnowszych zdobyczy techniki, bo w wielu przypadkach przekonali się już jak trudno bez nich produkować i zdobyć zaufanie klienta. Coraz więcej firm poszukuje rozwiązań optymalnych dla siebie, odwiedza targi branżowe, a także z uwagą przygląda się produktom szczególnie docenianym przez branżowych ekspertów. Czasy kupowania maszyn na targach powoli mijają, jednakże wciąż dla wielu klientów wyróżnienie targowe MTP jest bardzo ważnym kryterium branym pod uwagę podczas rozmów handlowych. Mam nadzieję, że prestiż tego wyróżnienia pozostanie równie wysoki w przyszłości, a warunki otrzymania medalu będą coraz bardziej restrykcyjne – dodaje prezes FANUC Polska. Na szacunek trzeba zapracować Piotr Rzysko, General Manager firmy Renishaw, podkreśla wartość długoterminowych inwestycji w innowacyjne rozwiązania i wynalazki.  Taką 40-letnią historią może pochwalić się firma Renishaw, od 2002 r. w Polsce współpracująca z licznymi przedsiębiorstwami przemysłowymi i instytucjami badawczymi. Dlatego Piotr Rzysko docenia długoletnią tradycję Złotego Medalu MTP. Jego zdaniem nagroda przyznawana była w przeszłości znakomitym produktom. Liczne i udane kampanie reklamowe utrwaliły jej renomę i zapewniły skojarzenie ze znakiem wysokiej jakości oraz innowacyjności. - Szacunek zdobywa się latami dostarczając niezawodne i funkcjonalne systemy. Złoty Medal MTP oznacza, że nagrodzony, innowacyjny produkt zwrócił uwagę gremium złożonego z wybitnych fachowców. Sądzę, że fakt ten stanowi niezwykle istotną przesłankę, aby nasi potencjalni klienci potraktowali nowy produkt jako wart zainteresowania – mówi Piotr Rzysko.  W biznesie jak w sporcie Złoty medal MTP doceniają także zagraniczni wystawcy. – Dla nas uczestnictwo w konkursie to była kwestia honoru. W biznesie jest jak w sporcie – zawsze musisz walczyć o sukces – mówi Thomas Alijew, prezes firmy Alfleth Engineering AG ze Szwajcarii. Alfleth Engineering AG zgłosił do konkursu pionowe centrum obróbcze VERSA 825, którego producentem jest szwajcarski Fehlmann AG. Według Thomasa Alijewa na sukces w biznesie składają się innowacje i edukacja.  – W tych aspektach mamy czym się pochwalić, dlatego od lat prezentujemy się w Poznaniu. Złoty medal to wielka satysfakcję dla całej ekipy uczestniczącej w procesie tworzenia i wprowadzania innowacyjnych produktów na rynek. Mam tu na myśli twórców maszyn, firmę Fehlmann, a także ich reprezentantów, czyli ALFLETH Engineering – dodaje Thomas Alijew.  

2015-06-09 00:05
Z kim najchętniej handlują wystawcy ITM Polska 2015

Wschód, mimo konfliktu na Ukrainie, nadal jest istotnym rynkiem dla wystawców targów ITM Polska 2015. Ukraina, Rosja i Białoruś są w czołówce odbiorców technologii i maszyn, które od 9 czerwca zobaczymy w Poznaniu. Firma InfoCredit, partner serwisu Strefa Wystawcy – Dźwignia Biznesu, sprawdziła, jak rozwijają eksport wystawcy targów ITM Polska. W analizowanej grupie znalazło się 421 firm, których ekspozycję zobaczymy w Poznaniu od 9 do 12 czerwca. Do kategorii eksporterów, na potrzeby analizy, zaliczono 230 firm (kryterium: eksport do co najmniej 1 kraju w 2012, 2013 lub 2014 r.). 191 firm z targów ITM w tym czasie nie prowadziło sprzedaży poza granice Polski. InfoCredit przeanalizował rozwój sieci eksportu w dwóch ujęciach: od 2009 do 2014 roku i od 2013 do 2014 roku. W obu badanych okresach dynamika jest dodatnia, co oznacza, że wystawcy z Poznania rozwijają swoje sieci sprzedaży o nowe kraje. W okresie 2009-2014 aż 137 firm zwiększyło liczbę krajów odbiorców. W przypadku 58 firm eksportowa sieć zmniejszyła się (w pozostałych bez zmian). W okresie 2013-2014 sieć eksportowa zwiększyła się w  przypadku 95 firm, a w przypadku 70 zmniejszyła. Choć w 2014 r. konflikt na Ukrainie zaostrzał się, Wschód pozostał jednym z najpopularniejszych kierunków eksportowych dla wystawców z ITM Polska. Na Ukrainę swoje towary i usługi eksportowało aż 71 wystawców z Poznania, podobnie jak do Niemiec. Na trzecim miejscu znalazła się Rosja (61 eksporterów). W pierwszej piątce znalazły się jeszcze Szwajcaria (59) i Czechy (51). Warto zauważyć, że 7. miejsce zajmuje Białoruś (49), co potwierdza, że nasi wschodni sąsiedzi nadal są istotnym odbiorcą technologii i maszyn Made in Poland. Kto wśród wystawców z Poznania najszybciej rozwijał sieć eksportową? W latach 2009-2014 był to Samsung Electronics Poland Manufacturing Sp. z o.o. – wzrost o 77 krajów. Na drugim miejscu znalazła się firma Cimat Sp. z o.o. (43), a na trzecim Seco/Warwick Europe (28). W latach 2013-2014 liderem jest Dacpol Sp. z o.o. – wzrost o 15 krajów. Na drugim miejscu znalazły się firmy Polcom i znów Cimat (po 9). Warto zwrócić uwagę, że Dacpol, podobnie jak CImat, znalazł się w ścisłej czołówce w obu kategoriach. Wśród najbardziej dynamicznych eksporterów w latach 2009-2014 był piąty (wzrost o 21 krajów). Więcej statystyk dotyczących m.in. wystawców z Poznania znajdą Państwo na stronie infocredit.pl .

2015-06-07 19:33