v 2.5-1411

 

Już od 5 do 7 września niemal 500 firm i marek z różnych stron świata pokaże w Poznaniu trendy na sezon jesień-zima 2017/2018 oraz wiosna-lato 2018. Targi Mody dedykowane są przede wszystkim dla właścicieli sklepów, zainteresowanych zamówieniem najnowszych kolekcji. Ale nie tylko.

 

Targi Mody Poznań to największe wydarzenie dla przedsiębiorców z branży odzieżowej w Polsce. Dwa razy w roku przyjeżdżają tu handlowcy z kilkunastu państw, by wybrać najlepszą ofertę do swoich sklepów. Już od wtorku, 5 września, cztery hale MTP zostaną wypełnione tysiącem nowości odzieżowych, obuwniczych i galanteryjnych.

 

Przy okazji targów redakcja serwisu Strefa Wystawcy sprawdziła, jak wygląda nasza wymiana handlowa. To, że Polska jest importerem odzieży, głównie z krajów azjatyckich, wszyscy wiemy. Wystarczy przejrzeć metki po zakupach w galeriach handlowych. Polscy producenci wcale jednak nie stoją na straconej pozycji. Europejscy klienci stale szukają szukają niszowych, dobrych produktów i coraz częściej wybierają polskie. 

 

Jak wynika z badań przeprowadzonych podczas targów, polscy producenci cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno ze strony naszych dystrybutorów, jak i odbiorców. Nasza odzież coraz chętniej kupowana jest w Europie Zachodniej, głównie przez Niemców.

 

Według danych firmy analitycznej InfoCredit, partnera serwisu Strefa Wystawcy, w 2016 r. import odzieży do Polski był wart 5,6 mld USD. Wartość eksportu wyniosła 2,35 mld USD. Najwięcej odzieży importujemy z Chin i Bangladeszu - w 2016 r. odpowiednio za 1,81 mld i za 930 mln USD.

 

Głównym naszym odbiorcą są Niemcy - eksport za naszą zachodnią granicę był wart 805 mln USD. Znaczenie polskiej odzieży na rynku naszego zachodniego sąsiada stale rośnie. W ubiegłym roku nasz udział w niemieckim imporcie stanowił już 2,28 proc. wobec 1,83 proc. rok wcześniej. Dzięki temu wypracowaliśmy solidną nadwyżkę w handlu z tym krajem (246 mln USD).

 

Niemcy to jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków w Europie dla polskich producentów. Nasz zachodni sąsiad w 2016 r. kupił odzież aż za 35,3 mld USD. Największy udział w tym torcie mają Chiny (25,1 proc., wartościowo 8,85 mld USD). Polska jest dopiero 10. dostawcą na rynek niemiecki. Coraz lepsze wzornictwo i jakość produktów to nasz atut w konkurencji z azjatyckimi dostawcami.

 

Polscy producenci świetnie radzą sobie także na rynku rumuńskim. Pod względem wartości eksportu to nasz drugi partner handlowy w Europie. (sprzedajemy tam odzież za 225 mln USD). Wyprzedzamy Włochów, Hiszpanów i Niemców. Mocną pozycję mamy także na Litwie (2. dostawca) i  na Węgrzech (4. miejsce). Generalnie - najlepiej handluje się nam z sąsiadami i krajami Europy Środkowo Wschodniej. Sposobem na zmniejszenie deficytu w handlu odzieżą jest ekspansja na najważniejsze europejskie rynki, jak wspomniane już Niemcy, Wielka Brytania, która w 2016 r. kupiła odzież za 24,5 mld USD, Francja (import 21,5 mld USD), Hiszpania (16,9 mld USD), czy Włochy (14,6 mld USD).