Strefa Wystawcy v 2.5-1330

 

Włochy, Niemcy, Wielka Brytania i USA to najwięksi odbiorcy polskiego piwa. Nadal jest jednak sporo do zrobienia, bo w żadnym z tych krajów nie jesteśmy jeszcze w pierwszej piątce dostawców.  

 

Lato to okres prawdziwych żniw dla branży piwnej. Co prawda w tym roku pogoda w czerwcu i lipcu była daleka od ideału, sierpień przyniósł zdecydowaną poprawę i dał nadzieję browarnikom na udany sezon pod względem sprzedaży. 

 

Koniec lata jednak coraz bliżej. Firmy myślą już także o ofercie na przyszły rok. Konsumenci stają się coraz bardziej wymagający. Każdy szanujący się market, oprócz najbardziej znanych marek, ma w ofercie produkty lokalnych browarów. Targi POLAGRA FOOD (25-28 września) zbliżają się wielkimi krokami. Będziemy mogli tam zobaczyć najnowsze trendy w browarnictwie i produkty szykowane na kolejne sezony. Targi POLAGRA FOOD nabierają coraz większego znaczenia dla branży, bo rynek piwa w Polsce do najłatwiejszych nie należy. Nie notuje już dynamicznych wzrostów, więc o klienta trzeba walczyć coraz lepszą ofertą. Ogromną szansa dla polskich firm jest także eksport.

 

Europejska czołówka

 

Spójrzmy więc na ten rynek z perspektywy dużych liczb. Polska jest trzecim producentem piwa w Unii Europejskiej. Wartość rynku piwa w 2016 r. wyniosła ok. 15,3 mld zł. Sprzedaż piwa w 2016 r., według danych firmy Nielsen, wzrosła w ujęciu ilościowym o 2,1 proc. licząc rok do roku. Z kolei produkcja w naszym kraju w 2016 r. wyniosła 40,7 mln hl piwa, co oznaczało wzrost o 0,5 proc. licząc r/r. W 2015 r. zanotowano spadek produkcji o o 1,1 proc. Branża jest też solidnym płatnikiem polskiego budżetu. Same dochody budżetu z akcyzy to około 3,6 mld zł rocznie. Warto pamiętać, że udział akcyzy i VAT w cenie detalicznej butelki piwa to 35-37 proc.

 

Polska jest też liczącym się graczem na rynkach europejskich. W wymianie z większością najważniejszych krajów UE notujemy nadwyżkę handlową. Wyjątkiem są Czechy i Holandia - wynika z danych firmy analitycznej InfoCredit, partnera serwisu Strefa Wystawcy.

 

Eksport coraz ważniejszy

 

W polskim piwie rozsmakowali się Włosi. Ten kraj jest głównym naszym odbiorcą w Europie. W 2016 r. sprzedaliśmy tam piwo za 15,4 mln USD, osiągając solidną nadwyżkę w handlu liczącą prawie 15 mln USD. Kolejnym rynkiem pod względem sprzedaży są Niemcy - 14,5 mln USD. Trzecie miejsce zajmuje Wielka Brytania (12,4 mln USD), co nikogo nie dziwi. Polskie firmy spożywcze na Wyspy przed laty udały się w ślad za tysiącami naszych rodaków, poszukujących lepiej płatnej pracy. Po polskie piwo bardzo chętnie sięga też Polonia amerykańska i nie tylko. W 2016 r. sprzedaż do USA była warta 11,7 mln USD.

 

Polacy najchętniej sięgają po produkty z naszych browarów. Ale jeśli już kupują importowane piwo to najczęściej czeskie, holenderskie i niemieckie. Wartość importu z Czech w ubiegłym roku to 20 mln USD, z Holandii 9 mln USD, a z Niemiec 8,8 mln USD. Meksyk, który jest czwarty w tym rankingu, traci do podium bardzo dużo (importujemy stamtąd piwo za 2,7 mln USD rocznie).

 

Najbardziej perspektywiczne rynki dla eksporterów

 

Polskie firmy, planując ekspansję, powinny nadal stawiać na rynki USA, Włoch, Niemiec, czy Wielkiej Brytanii. Choć to nasi główni partnerzy handlowi nadal jest o co walczyć. Wartość amerykańskiego importu piwa w 2016 r. to aż 4,8 mln USD. Mamy zaledwie 0,25 proc. udziału w tym torcie. Potentatem w USA jest Meksyk, który sprzedaje tam piwo za prawie 3,2 mld USD (67 proc. amerykańskiego importu).

 

Brytyjczycy importują piwo za 612 mln USD rocznie. Polska jest dopiero 10. wśród dostawców z udziałem 2 proc. Podobnym wartościowo rynek to Włochy (import wart 605 mln USD). Polska jest 9. dostawcą do Włoch (2,5 proc. włoskiego importu) i 7. dostawcą do Niemiec, którzy sprowadzają piwo za 488 mln USD rocznie.

 
FaLang translation system by Faboba