Strefa Wystawcy v 2.5-1347

 

Sukces minionej edycji sprawił, że największe kontraktacje meblowe w Europie Środkowo-Wschodniej MEBLE POLSKA 2017 cieszą się wyjątkowo dużym zainteresowaniem ze strony producentów mebli. Do udziału w targach zgłasza się wiele nowych firm, dotychczasowi wystawcy zwiększają powierzchnię. Znów padnie rekord.

 

BRW na targach w Poznaniu

 

- Spodziewaliśmy się wzrostu liczby wystawców i powiększenia powierzchni ekspozycyjnej. Tegoroczne targi, które ponownie odwiedziły tysiące zagranicznych kupców meblowych, potwierdziły po raz kolejny, że poznańskie kontraktacje meblowe MEBLE POLSKA to najskuteczniejsze narzędzie promocji eksportu polskich mebli - mówi dyrektor targów Józef Szyszka. Jak podkreśla, wielu wystawców poprzednich edycji zamierza pokazać na targach jeszcze szerszy asortyment mebli niż dotychczas. W tym celu zamawiają większe stoiska lub wynajmują dodatkowo zamknięte przestrzenie ekspozycyjne (secret rooms) dostępne tylko dla wybranych grup najważniejszych kupców meblowych. Po raz pierwszy od kilku lat dużą prezentację swojej oferty na targach meblowych w Poznaniu przygotowuje Black Red White – drugi największy producent mebli w Polsce.

 

Poznań wygrywa z Azją

 

– Targi Meble Polska w ostatnich latach dokonały niewiarygodnego postępu. Dzisiaj mogą równać się z każdymi targami w Europie Zachodniej i stanowią prezentację polskiego przemysłu meblarskiego najwyższej klasy – mówił w rozmowie z targową telewizją MTP.TV Dieter Hilpert, właściciel niemieckiej Grupy Bega – jednego z największych importerów mebli z Polski. Ta opinia dość dobrze oddaje odczucia większości uczestników tegorocznej edycji targów MEBLE POLSKA. Po sześciu latach od zmiany formuły na ściśle biznesową można z pewnością stwierdzić, że targi MEBLE POLSKA dołączyły do czołówki najważniejszych spotkań branży meblowej w Europie.

 

– Widać wyraźnie pracę, którą wykonali organizatorzy. Połowę transakcji zawieramy w Poznaniu z nowymi klientami, z firmami zagranicznymi, których przedstawiciele licznie tu przyjeżdżają – podkreśla dyrektor handlowy KMK Kolekcja Mebli Wiesław Kalinowski. Wzrost rozpoznawalności marki poznańskich targów meblowych i ich rangi w międzynarodowym biznesie meblowych jest wyraźnie zauważalny. W kalendarzach spotkań szefów największych zagranicznych grup zakupowych ich termin ma znaczące i stałe miejsce.

 

– Odbieramy w tym roku liczne telefony od przedstawicieli zagranicznych grup zakupowych, którzy tak planują swoje terminy, by móc odwiedzić Poznań i zakontraktować najnowsze kolekcje przygotowane przez wystawców lub znaleźć partnerów do produkcji własnych wzorów – wyjaśnia Józef Szyszka. Wzrost rangi poznańskich targów sprawia także, że coraz większa część kluczowych zwiedzających mając wybór między wyjazdem do Poznania lub do odbywających się w podobnym terminie targów w Azji, decyduje się na targi w Polsce. Jak twierdzi Gerald Schultheiss, redaktor naczelny jednego z najważniejszych w Europie magazynów branży meblowej, wydawanego Niemczech pisma „Moebelmarkt”, wynika to w dużej mierze także z faktu, że wielu kupców w Europie i Niemczech poważnie myśli o tym, by zamiast na Dalekim Wschodzie znowu więcej kupować w Europie. – W tej chwili Polska bardzo mocno korzysta z tego trendu – mówił Gerald Schultheiss w rozmowie z MTP TV.

 

Kupcy meblowi z 53 krajów

 

Kto uczestniczył w ostatniej edycji, potwierdzi, że znajomość języków na poznańskich targach meblowych jest bezwzględnie konieczna. Wśród ponad 20.000 zwiedzających aż 32 proc. stanowili bowiem goście z zagranicy. - Dziś w Poznaniu mamy możliwość spotkania z wszystkimi największymi koncernami handlowymi z całej Europy, a nawet i świata – mówi prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli Jan Szynaka. 

 

W tym roku po raz kolejny znacząco wzrosła na targach liczba kluczowych klientów. Wśród targowych gości byli przedstawiciele niemal wszystkich najważniejszych grup zakupowych z Niemiec oraz szeroka reprezentacja sieci salonów meblowych i dystrybutorów hurtowych z 53 krajów. Bega, Begros, VME Group, EMV Group, XXXLutz, Kika/Leiner, Mobelix, Mömax, Home24, Porta, Roller czy Genomax – to tylko niektóre z najważniejszych meblowych koncernów handlowych, których przedstawiciele przyjechali do Poznania na zakupy. Poza Polakami i Niemcami, którzy stanowili aż 16 proc. zagranicznych zwiedzających, najliczniej reprezentowani byli kupcy meblowi z Wielkiej Brytanii, Litwy, Ukrainy, Czech, Francji, Belgii, Rosji, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Włoch. Pojawili się także hurtowi odbiorcy mebli z tak ważnych perspektywicznych rynków, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Stany Zjednoczone, Kanada, Izrael, Chiny, Malezja czy Australia.

 

Meblowe okno na świat


Targi w Poznaniu udowodniły, że Polscy producenci naprawdę mają czym się pochwalić i potrafią to skutecznie robić. Jak podkreśla Dieter Hilpert prezentacja stoisk była w tym roku na absolutnie międzynarodowym poziomie, prezentacja mebli na stoiskach była nienaganna, a i same meble osiągnęły taki poziom jakości i designu, że mogą równać się z każdym produktem z Europy Zachodniej. W tym roku na kupców czekała wyjątkowo bogata oferta firm z 12 krajów. W targach uczestniczyli niemal wszyscy wiodący polscy producenci mebli. Z deklaracji poszczególnych wystawców wynika, że w tym roku padł na targach absolutny rekord sprzedaży. Zdaniem dyrektora targów MEBLE POLSKA Józefa Szyszki to efekt zmiany formuły targów, w której priorytetem stało się zapewnienie kluczowym kupcom maksymalnego komfortu udziału w targach oraz wszelkiej pomocy w organizacji ich przyjazdu i pobytu w Poznaniu.

 

– W tej chwili zbieramy owoce tej strategii. Jeden z wystawców powiedział mi, że pierwszego dnia targów MEBLE POLSKA 2016 sprzedał dwa razy więcej mebli niż podczas całych targów IMM w Kolonii. Trudno o lepszą rekomendację – mówi Józef Szyszka. Także Gerald Schultheiss potwierdza sukces tegorocznej edycji. - Targi Meble Polska rozwinęły się w ostatnich latach w sposób nadzwyczajny. W tym roku robione były tu fenomenalne interesy. Rozmawiałem z wieloma firmami, które zgodnie twierdzą, że targi były absolutnie świetne – mówi Gerald Schultheiss.

 

Jakie plany?


Targi Poznańskie kontynuują sprawdzony model organizacji tego wydarzenia rozwijając przy tym jego nowe obiecujące elementy. Już w tym roku część ekspozycji prezentowana była w ramach zamkniętych przestrzeni (tzw. secret rooms) dostępnych wyłącznie dla kluczowych kupców, dysponujących największymi budżetami zakupowymi. – W przyszłości zamierzamy sukcesywnie wzmacniać kontraktacyjny charakter naszych targów. Udostępnianie wystawcom pomieszczeń na organizację poufnych, dedykowanych ekspozycji, w których mogą prezentować wybrane kolekcje najważniejszym klientom, będzie w najbliższych latach ważnym elementem tej strategii – wyjaśnia Józef Szyszka.

 
FaLang translation system by Faboba