v 2.5-1411

 

Polskie okna i drzwi to eksportowy hit. Najchętniej kupują je Niemcy, Brytyjczycy, Czesi i Słowacy. Sporo możemy zdziałać jeszcze w Skandynawii, we Francji, Szwajcarii czy Austrii. Ale prawdziwą szansą dla polskich firm jest rynek globalny.

 

Wartość sprzedaży zagranicznej polskich firm z branży okiennej to już ponad 1,5 mld USD rocznie. Pod tym względem jesteśmy potentatem, podobnie jak w produkcji mebli na eksport. O ile w przypadku mebli trudno jednak mówić o wyrobionej polskiej marce, o tyle w przypadku okiem jak najbardziej. Fakro jest potentatem światowego rynku okien dachowych. Drutex buduje markę we współpracy z gwiazdami piłki nożnej, Oknoplast wspierając najbardziej rozpoznawalne kluby piłkarskie. To przynosi efekty.

Z drugiej strony trudno będzie utrzymać dotychczasowa dynamikę wzrostu bazując wyłącznie na krajach Unii. Europa dla polskich potentatów może wkrótce okazać się za ciasna. 

Z danych firmy InfoCredit, korzystającej m.in z United Nations Comtrade Database (DESA/UNSD), wynika, że naturalną konsekwencją rozwoju dla polskich producentów okien i drzwi powinna być ekspansja poza Europę. Najciekawsze kierunki to Ameryka i Japonia. Tym bardziej, że od 10 lat nie było tak korzystnego kursu dolara dla eksporterów - za amerykańską walutę trzeba zapłacić ponad 4 zł.

InfoCredit wraz z MTP jest parterem serwisu Strefa Wystawcy, który dostarcza firmom wystawiającym się w Poznaniu informacji o kontrahentach. Za pośrednictwem serwisu wystawcy mają także dostęp do analiz branżowych, które ułatwiają podejmowanie biznesowych decyzji.

Gdzie jesteśmy mocni…

Polska jest największym europejskim eksporterem stolarki otworowej w Europie w 2015 r. Wyprzedziliśmy pod tym względem Niemców. I to właśnie na rynek niemiecki sprzedajemy najwięcej.

Polskie firmy mają aż 27,8 proc. udziału w niemieckim imporcie okien i drzwi, wartym około 900 mln USD rocznie. Wartościowo sprzedaż do naszych zachodnich sąsiadów to aż 245,8 mln USD - wynika z danych InfoCredit i United Nations Comtrade Database (DESA/UNSD). W Niemczech naszym największym konkurentem są firmy duńskie (udział 25,6 proc., wartościowo 226,09 mln USD) i austriackie (udział 12 proc., wartościowo 106 mln USD).

Drugi pod względem wartości rynek eksportowy to dla nas Wielka Brytania, która ogółem sprowadza okna i drzwi za ok. 850 mln USD rocznie. Polska ma prawie 20 proc. udziału w brytyjskim imporcie (wartościowo to 168,5 mln USD). Główni nasi konkurenci na Wyspach to Chiny i Indonezja, ale mamy nad nimi sporą przewagę. Chiński eksport stolarki do Wielkiej Brytanii jest wart 84,7 mln USD czyli o połowę mniej , a indonezyjski 73 mln USD. 

Polska jest także numerem 1 jeśli chodzi o eksporterów okien i drzwi do Czech i na Słowację. To jednak dużo mniejsze rynki niż Niemcy czy Wielka Brytania i siłą rzeczy mocno przez nas zdominowane. Czesi kupują od nas stolarkę za 69,5 mln USD, co stanowi aż 42,5 proc. ich importu. Słowacy z kolei sprowadzają polskie okna i drzwi za 35,2 mln USD (36,3 proc. ich importu).

…gdzie trzeba powalczyć…

W Europie warto powalczyć jeszcze o rynek francuski, belgijski i Skandynawię. Francja to trzeci rynek Europy pod względem wartości, sprowadza stolarkę za ok. 630 mln USD rocznie. Nasz eksport do Francji jest wart 62,5 mln USD rocznie. Jesteśmy tam trzecim dostawcą - nasz udział to niecałe 10 proc. Mocno konkurujemy tam z firmami niemieckimi (udział 17,8 proc., sprzedaż 111,6 mln USD i włoskimi (udział 12,7 proc., sprzedaż 80 mln USD).

W Norwegii wśród dostawców jesteśmy na drugim miejscu, podobnie jak w Danii, a w Szwecji na trzecim. Tu o rynek trzeba walczyć z sąsiadami. Norwegowie importują stolarkę za 345 mln USD rocznie, najchętniej ze Szwecji (za 154,7 mln USD, 45 proc. udziału w rynku). Nasz eksport do Norwegii jest wart 53,3 mln USD (15,4 proc. rynku). Z kolei duński import jest wart 376 mln USD i w ponad połowie jest opanowany przez niemieckie firmy. Polska ma 11,5 proc. udziałów w duńskim imporcie (wartościowo 43,2 mln USD). Tu także musimy rywalizować ze Szwedami i dodatkowo z Estonią, które są tuż za nami. Estończycy i Duńczycy z kolei najlepiej radzą sobie na szwedzkim rynku wartym 238,1 mln USD. Mają tam po 20 proc. udziału w imporcie, Polska 14,3 proc. (wartościowo 34 mln USD).

Z kolei Belgia sprowadza rocznie stolarkę za 241 mln USD. Polska jest tam dopiero 4. dostawcą (12,5 proc. udziału w imporcie). Wyprzedzają nas Niemcy, Dania i Holandia.

…gdzie są nowe możliwości

Najbardziej atrakcyjne rynki pod względem rozwoju sprzedaży na świecie to Stany Zjednoczone, Kanada i Japonia. W Europie warto zwrócić uwagę na Szwajcarię i Austrię. 

Roczny import stolarki okiennej do USA to aż 1,9 mld USD, do Japonii to 750 mln USD, a do Kanady ponad 430 mln USD. Sprzedaż polskich okien na te rynki jest na razie śladowa - 4,49 mln USD do USA, 0,2 mln USD do Japonii i 0.9 mln USD do Kanady. Jest więc się o co bić. Najwięcej w Ameryce sprzedają Chiny (za 760 mln USD). W Kanadzie króluje amerykańska i chińska produkcja, z kolei w Japonii azjatycka (Tajlandia, Chiny, Filipiny, Indonezja). 

Szwajcarzy importują stolarkę za 600 mln USD, nasza sprzedaż tam jest warta tylko 25 mln USD (6. miejsce). Z kolei wśród dostawców do Austrii, która importuje za prawie 360 mln USD, jesteśmy dopiero na 7. miejscu (udział 3,33 proc.).